Podsumowanie tygodnia #25 – przegląd najważniejszych wydarzeń w branży IT

Maciej Olanicki , 21.07.2019 r.
podsumowanie
Prezentujemy subiektywny wybór najważniejszych wydarzeń w branży IT w mijającym tygodniu. Biznesowe przepychanki pomiędzy branżowymi kolosami, nowości w oprogramowaniu, premiery nowych wersji IDE czy kolejne skandale związane z pogwałceniem prywatności internautów? Wszystko to znajdziesz w podsumowaniu tygodnia podane w oszczędnej i przystępnej formie.

Najpopularniejsze artykuły na blogu TeamQuest

W mijającym tygodniu rekordową liczbę wyświetleń odnotowaliśmy dzięki artykułowi na temat poszukiwań następcy języków C i C++ przez Microsoft. Dużym zainteresowaniem cieszył się także przegląd nowości w nowej wersji testowej Linuksa Minta, a także publikacja na temat pakietu ubuntu-wsl – zestawu narzędzi integrujących Ubuntu z Windows Subsystem for Linux. Dalej uplasował się tekst na temat atakującego NAS-y ransomware eCh0raix, zaś pierwszą piątkę najpopularniejszych artykułów tego tygodnia na blogu TeamQuest zamykają doniesienia o nowej funkcji Firefoksa związanej z wyciekami danych.

Elon Musk zapowiada „interfejs mózg-maszyna”

Tydzień zaczęliśmy z wysokiego C – Elon Musk zaprezentował dotychczasowe dokonania spółki Neurolink, zapowiadając je kilka godzin przed samą konferencją prasową jako interfejs mózg-maszyna. Biorąc pod uwagę ogromne sukcesy w zasadzie w każdej dziedzinie, jaką interesował się Musk, oczekiwania były ogromne. Spełniono je częściowo – innowacje Neurolink sprowadzają się nie tyle do nowego podejścia do zagadnienia interfejsu mózg-maszyna, co do nowości w konstrukcji samych elektrod. Wciąż bowiem chodzi po prostu o monitorowanie aktywności mózgu, na podstawie czego poruszany jest wirtualny kursor. Neurlink pracuje nad miniaturyzacją samych elektrod – implanty zwane wątkami (ang. threads) stanowiłyby wszczepki o rozmiarach od 4 do 6 mikrometrów. Neurolink już szuka chętnych do testów, zaś do 2020 roku zamierza uzyskać licencję na testy kliniczne.

Wiadomo więcej o Google Stadia

Strumieniowanie gier to istny Święty Graal rynku gier komputerowych – raz na zawsze moglibyśmy się dzięki niemu pozbyć ograniczeń sprzętowych i w całości polegać na infrastrukturze sieciowej. Najbardziej zaawansowane gry działałyby bez problemu nawet na najstarszych maszynach. Problem w tym, że dotychczasowe realizacje trudno uznać za udane – opóźnienia sprawiały, że satysfakcja płynąca z rozrywki daleka była od natywnej gry. Ma to zmienić Google Stadia. W ostatnim czasie przedstawiciele korporacji odpowiedzieli na szereg pytań podczas AMA na Reddicie. Niestety, ale wnioski nie nastrajają pozytywnie. Wygląda bowiem na to, że zapowiadana na jesień tego roku premiera usługi to tak naprawdę jedynie szersze testy. Już teraz wiemy także, jakie ograniczenia czekają nas przynajmniej na początkowym, ekhm, stadium rozwoju Stadii – niedostępna będzie obsługa bezprzewodowych urządzeń audio, a do dyspozycji użytkowników zostaną oddane tylko trzy ustawienia rozdzielczości.

Facebook śledzi także za pomocą obrazków

zuckerberg.

W mijającym tygodniu poznaliśmy kolejne metody śledzenia internautów przez największy serwis społecznościowy świata. Edin Jusupobic podczas analizy porównawczej zrzutu heksowego obrazków przed i po wrzuceniu na Facebooka zauważył różnice. Pliki graficzne przetworzone przez serwery Facebooka automatycznie otrzymują specjalne instrukcje International Press Telecommunications Council. Oznacza to, że każdy obrazek pobrany z Facebooka może być wykorzystywany do identyfikacji i śledzenia użytkowników. Obrońcy praktyk stosowanych przez Marka Zuckerberga kontrargumentują, że podobny system tagowania grafik za pomocą metadanych może służyć na przykład wychwytywaniu naruszeń praw autorskich. Trudno jednak odpowiedzieć na pytanie, dlaczego to Facebook ma egzekwować ochronę tych praw.

Spada lojalność użytkowników iPhone'ów, zyskuje Samsung

apple

O kryzysie w Apple mówi się od wielu miesięcy, głównie za sprawą umiarkowanie atrakcyjnych premier sprzętowych tej korporacji. W ostatnim czasie ze współpracy wycofał się (przynajmniej częściowo) Jonathan Ive, projektant-legenda odpowiedzialny za lwia część sukcesów (i porażek) Apple w ciągu ostatnich trzech dekad. Nieoficjalnie mówi się, że decyzja Ive'a była podyktowana postawą dyrektora Cooka, który miał nie wykazywać zainteresowania wzornictwem produktów Apple. Spekulacje i plotki to jedno, a twarde dane to drugie. W mijającym tygodniu światło dzienne ujrzał raport BankMyCell dotyczący lojalności posiadaczy urządzeń z jabłkiem na obudowie. W stosunku do zeszłego roku spadła ona o... 19%. Z 92% do 73%. Jest to najniższy wynik od roku 2011. Według analityków, głównym beneficjentem spadku lojalności klientów Apple ma być Samsung. Niechętni migracji są także sami użytkownicy Androida – 92,3% pozostaje przy systemie Google, rezygnując z migracji na iOS-a.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: