Debian 10 „Buster” wreszcie na czasie, zrywa z inercją starych pakietów

Adam Golański , 22.04.2019 r.

Debian, przez wiele lat był jednym z najpopularniejszych systemów serwerowych, ale dzisiaj, w erze chmur obliczeniowych, wypierany jest przez Ubuntu, postrzegane jako elastyczniejsze, przynoszące nowsze wersje oprogramowania. Już w najbliższych tygodniach ukończone powinny zostać jednak prace nad wydaniem Debian 10 „Buster”, które dzięki całej liście ulepszeń ma szansę przywrócić zainteresowanie tym systemem we współczesnych devopsach.

debian

Na drodze do wydania nowego Debiana w zeszłym tygodniu stało jeszcze 150 krytycznych usterek, jak pisał na liście debian-devel-announce Jonathan Wiltshire. Zanim liczba ta zrówna się z zerem, mogą minąć nawet 2-3 miesiące, jednak już teraz obrazy live RC1 nowego Debiana pozwalają nam zapoznać się z możliwościami „dziesiątki”.

Aktualne kompilacje znajdziecie na serwerze projektu, w wersjach dla architektur 64- i 32-bitowych, a w trakcie instalacji w maszynie wirtualnej możecie przeczytać, na co warto zwrócić uwagę.

Wsparcie dla Secure Boot

Debian wreszcie oferuje wsparcie mechanizmu Secure Boot, dzięki czemu łatwo będzie zainstalować system także na maszynach z domyślnie włączonym zabezpieczeniem. Nie trzeba będzie już szukać sposobów na wyłączenie lub obejście tego coraz powszechniej stosowanego rozwiązania.

Zobacz też: Ubuntu 19.04 Dyskotekowy Dingo dostępne z Linuksem 5.0 i najnowszym GNOME

Instalator Calamares

Nowicjusze nie będą musieli już wpadać w panikę na widok tradycyjnego instalatora Debiana, działającego w trybie tekstowym. „Buster” wprowadza graficzny instalator Calameres. Oczywiście stary Debian-installer wciąż pozwala na o wiele więcej, niż Calameres, ale dla nowicjuszy to o wiele więcej nie miało specjalnego znaczenia – a teraz będą mogli postawić system łatwiej i szybciej.

Linux kernel 4.19.0

Dla użytkowników poprzedniego wydania Debiana, Stretch, będzie to wielki skok naprzód. Kernel 4.9 został zastąpiony kernelem 4.19, z dziesiątkami ulepszeń i nowości zebranych przez lata prac linuksowych deweloperów. Jako wydanie LTS, o wydłużonym okresie wsparcia, kernel ten będzie otrzymywał łatki przez kolejne pięć lat.

Bash 5.0

Wraz z nowym systemem przychodzi nowa domyślna powłoka systemowa Bash 5.0 z dziesiątkami nowych funkcji i możliwości, na czele z lepszym zarządzaniem historią, obsługą zmiennych czasu uniksowego.

/usr/merge

Linuksowe dystrybucje idą drogą wytyczoną przez Fedorę: koniec historycznego i dziś już bezsensownego podziału na np. /bin i /usr/bin, a także /sbin i /usr/sbin, /lib i /usr/lib oraz /lib64 i /usr/lib64. Wszystkie pliki z katalogów w / zostaną połączone z ich odpowiednikami w /usr, a stare katalogi otrzymają symlinki.

Debian 10 póki co gra konserwatywnie, zachowane zostaną jednak /var/ i /etc/, aby uniknąć ewentualnych problemów przy użyciu systemu w kontenerach. Więcej na temat tej zmiany w dokumentacji freedesktop.

Zobacz też: Debian 9.8 – solidna porcja poprawek i łatek dla wydania Stretch

Włączony AppArmor

W Debianie Buster, mechanizm AppArmor będzie domyślnie włączony. Dla bezpieczeństwa to krok naprzód, jednak od administratorów systemu będzie to wymagało włączenia poprawnych polityk. Wiele skryptów ze starszych wersji systemu będzie wymagało też modyfikacji, by zachować dotychczasową użyteczność.

iptables do lamusa

Nową domyślną zaporą sieciową w Debianie 10 jest nftables. Oprócz lepszej i wygodniejszej składni pozwala ona na lepsze zarządzanie sieciami IPv6.

Python 3 to przyszłość

1 stycznia 2020 roku zakończy się cykl życia Pythona 2, a konkretnie wciąż wspieranej wersji 2.7. Dla deweloperów oznacza to konieczność jak najszybszego przepisania swojego oprogramowania na Pythona 3, nie zachowującego przecież wstecznej kompatybilności.

Tak, nie wszystko pewnie uda się przepisać, konserwatystom pozostanie zapewne Tauthon, ale w Debianie 10 w repozytoriach domyślnie mamy już jednak tylko Pythona 3.

Zobacz też: Linus Torvalds: anonimowość jest przereklamowana, a media społecznościowe to śmieci

Node.js na czasie

Całe lata Debian oferował domyślnie stareńką wersję frameworka Node.js (4.8), zmuszając użytkowników do instalowania nowej z repozytoriów projektu. Debian 10 przynosi aktualną wersję 10.15.2, a także cały zestaw narzędzi do pracy z bibliotekami JavaScriptu.

OpenJDK w szybkim cyklu

Java 8 to już przeszłość. Debian 10 od razu przenosi się na OpenJDK 11, zapewnia też pełne wsparcie dla nowego szybkiego cyklu wydawniczego Oracle – kolejne wersje będą pojawiały się w repozytoriach na bieżąco.

Jak widać, Debian 10 to więcej niż tylko nowa wersja systemu. To także pewne odejście od filozofii stabilności, która w praktyce oznaczała inercję i skazywała system na więdnięcie. W końcu naprawdę w tych czasach mało komu chce się ręcznie instalować w systemie tak skomplikowane i powiązane zależnościami pakiety jak Node.js.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: