Podsumowanie tygodnia #8 – przegląd najważniejszych wydarzeń w branży IT

Maciej Olanicki , 24.03.2019 r.
podsumowanie
Prezentujemy subiektywny wybór najważniejszych wydarzeń w branży IT w mijającym tygodniu. Biznesowe przepychanki pomiędzy branżowymi kolosami, nowości w oprogramowaniu, premiery nowych wersji IDE czy kolejne skandale związane z pogwałceniem prywatności internautów? Wszystko to znajdziesz w podsumowaniu tygodnia podane w oszczędnej i przystępnej formie.

Najpopularniejsze artykuły na blogu TeamQuest

W mijającym tygodniu najwięcej odsłon na naszym blogu uzyskał tekst na temat nowych komputerów jednopłytkowych NVIDII – Jetson Nano Developer Kit. Kolejne miejsca należą do publikacji na temat katastrofy serwisu MySpace.com, ageizmie w branży IT oraz rosnącej popularności języka TypeScript. Pierwszą piątkę najpopularniejszych publikacji zamyka tekst o ataku ransomware wymierzonym w korporację Norsk Hydro.

Google Stadia

Cóż to był za tudzień! Zaczęliśmy go z przytupem, od premiery usługi, która ma zrewolucjonizować granie. Google Stadia pozwoli uruchamiać gry na serwerach Google i strumieniować rozgrywkę na dowolne urządzenie. Dzięki linuksowym serwerom Google użytkownicy mają z równie dużym komfortem grać na komputerze, telewizorze, tabecie czy smartfonie. Posłuży temu zaprojektowany przez Google pad.


Sam pomysł strumieniowania nie jest oryginalny, niemniej to przepustowość infrastuktury dostarczanej przez Google ma być tu nową jakością. Jak to się już jedna przyjęło w branży IT, „premiera” nie jest równoznaczna z udostępnieniem. O tym, czy zapewnienia Google o braku irytujących opóźnień są prawdziwe, mamy się przekonać jeszcze w tym roku. Nad konkurencyjną obsługą, umożliwiającą granie na smartfonie w gry xboksowe, pracuje Microsoft.

Microsoft wydaje Defender na macOS-ie

Dość niespodziewanie Microsoft zaczął troszczyć się o bezpieczeństwo innych systemów operacyjnych niż swój własny. Po udostępnieniu rozszerzenia Defender na Chrome’a i Firefoksa nadszedł czas na przemianowanie Windows Defendera na Microsoft Defender, a następnie… wydanie go na macOS-a. Na razie jednak oferta kierowana jest przede wszystkim do klienta korporacyjnego, najważniejsza jest tu dostępna tylko w wariancie Enterprise ochrona przed złożonymi atakami typu Advanced Persistent Threat.

UE (znów) karze Google

Rok bez wysokiej kary nałożonej na Google przez instytucje Unii Europejskiej jest rokiem straconym. Tym razem to ostatni etap batalii – wcześniej szefowana przez Sundara Pichaia była karana dwukrotnie, między innymi za utrudnianie konkurencji przedstawiania ofert sprzedażowych poprzez promowanie własnych produktów w wyszukiwarce. W zeszłym roku Google otrzymało rekordową karę 5 mld dolarów za praktyki monopolistyczne na gruncie Androida.

vestager Margrethe Vestager, Komisarz ds. Konkurencji, fot. Freind of Europe na licencji CC BY-SA 2.0.

Tym razem Margrethe Vestager nałożyła na Google grzywnę w wysokości 1,7 mld dolarów, kara jest powiązana z działalnością Google w usłudze Google Shopping. Nowe kary nałożone będą miały swoje doraźne konsekwencje dla większości z nas – Google Chrome już teraz umożliwia zmianę domyślnego silnika wyszukiwania. Ponadto w przyszłości Android będzie prosił o wybór przeglądarki internetowej, informując przy tym, że (wciąż) istnieją jakieś inne Chrome.

Facebook (znów) nie dba o naszą prywatność

Kolejny tydzień to kolejny skandal dotyczący (braku) ochrony prywatności użytkowników z udziałem Facebooka. Ostatnio Mark Zuckerberg deklarował, że Facebook przyjął nową strategię, u podstaw której leży między innymi prywatność i popularyzacja koncepcji mniejszych zamkniętych społeczności. Z całą pewnością wizja ta jest odległa od… utrzymywania na wewnętrzne potrzeby w niezaszyfrowanej postaci listy haseł setek milionów użytkowników Facebooka czy Instagrama. Nie stwierdzono, by lista wyciekła poza firmę, niemniej wizja tego, że pracownik Facebooka miał w zasięgu ręki (możliwe było wyszukiwanie konkretnych użytkowników) tak wrażliwe dane na pewno nie przysporzy się wizerunkowi Facebooka, jaki nieudolnie próbuje kreować Mark Zuckerberg.

Nokie „dzwonią do domu”

Choć HMD Global zrobiło wiele, by pozycjonować swoje smartfony jako urządzenia fińskie i będące spuścizną po dawnych osiągnięciach tamtejszej myśli technicznej, to większość konsumentów i tak kojarzy (skądinąd udane) smartfony Nokia z Androidem jako produkt chiński. Ma ku temu pełne prawo, gdyż Finowie jedynie projektują urządzenia, za ich produkcję odpowiadają zakłady na terenie Chińskiej Republiki Ludowej.

Boleśnie przekonali się o tym posiadacze nowych Nokii w Norwegii. Tamtejsze instytucje przyjrzą się sprawie „dzwonienia do domu” przez smartfony HMD Global. Domem oczywiście nie jest tu nieodległa Finlandia, lecz Chiny właśnie – urządzenia wysyłały tam niezaszyfrowane dane, tj. IMEI oraz lokalizację. Według komunikatów producenta cała sprawa to wynikiem zwykłej pomyłki – pojedyncza partia kierowana rynek chiński miałą trafić omyłkowo do Norwegii.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: