Podsumowanie tygodnia #5 – przegląd najważniejszych wydarzeń w branży IT

Maciej Olanicki , 03.03.2019 r.
podsumowanie
Prezentujemy subiektywny wybór najważniejszych wydarzeń w branży IT w mijającym tygodniu. Biznesowe przepychanki pomiędzy branżowymi kolosami, nowości w oprogramowaniu, premiery nowych wersji IDE czy kolejne skandale związane z pogwałceniem prywatności internautów? Wszystko to znajdziesz w podsumowaniu tygodnia podane w oszczędnej i przystępnej formie.

Najpopularniejsze artykuły na blogu TeamQuest

Dużą popularnością cieszył się artykuł na temat chińskich innowacji technicznych w hodowli. Waszą uwagę zwróciła też publikacja poruszająca kontrowersyjną politykę Microsoftu, który zdecydował się na współpracę z Departamentem Obrony. Ważna pozostaje dla Was także kwestia systemu aktualizacji w Windowsie 10, a także prognozy Linusa Torvaldsa dotyczące ewentualnego wyparcia procesorów x86 przez ARM na rynku serwerów. Pierwszą piątkę najpopularniejszych wpisów zamyka przegląd nowości w ostatniej wersji sniffera Wireshark.

Amerykański atak na rosyjskie „farmy trolli”

Na miano najważniejszego wydarzenia w szeroko pojętym świecie IT zasłużyła w tym tygodniu amerykańska inicjatywa hakerska wycelowana w instytucje rosyjskie. Amerykanie poinformowali, że w ramach kontrataku tymczasowo sparaliżowana zostala infrastuktura dwóch państwowych agencji informacyjnych, które nieoficjalnie łączone są z propagandową działalnością Kremla w Internecie. Amerykanie podsumowali swoją ofensywę jako pełen sukces, zaś tamtejsze media donosiły, że cyberwojska USA najzwyczajniej „wyłączyły” rosyjską ofensywę informacyjną. Innego zdania są jednak Rosjanie, którzy w informują, że skala i skuteczność ataku były znacznie mniejsze, niż twierdzi Waszyngton. Co ciekawe, w ataku najprawdopodobniej wykorzystano nieznane exploity dla iOS-a, w rezultacie czego możliwe było uzyskanie dostępu do iPhone'ów pracowników rosyjskich agencji. Skutek? Wydano im zakaz stosowania smartfonów Apple w celach służbowych.

Specyfikacja USB 3.2


USB 2.0, 3.0, 3.1 czy USB typu C – przyznajmy sobie, że w przypadku standardu USB wyrosło mnóstwo nazw i specyfikacji, które powodują sporo zamieszania. Nie każdy wie na przykład, że USB typu C więcej wspólnego ma ze standardem wtyczki niż wymianą danych. Na horyzoncie tego wprowadzającego w konfuzję krajobrazu maluje się świt kolejnej iteracji standardu – USB 3.2. Najważniejszą innowacją jest oczywiście wzrost przepustowości łącza. W nowym standardzie wyniesie ona aż do 20 gigabitów na sekundę. W stosunku do USB 3.0 mówimy o czterokrotnym wzroście. Możliwości są zatem ogromne, niemniej kolejna wersja specyfikacji oznacza kolejne zawirowania w nomenklaturze.

Rasistowskie formularze aplikacyjne IBM-u

W mijającym tygodniu do prawdziwego skandalu doszło w IBM-ie. Dostępny na stronie korporacji formularz umożliwiający odpowiadanie na oferty pracy wzbudził spore wątpliwości aplikujących. W polu służącym do wskazania swojego pochodzenia etnicznego (w koporacyjnych standardach USA jest to ważna kwestia wpływająca na skrupulatnie mierzony stopień dywersyfikacji etnicznej) pojawiły się tak nietypowe pozycje, jak: „żółty”, „mulat”, a nawet „kolorowy”. Jak nietrudno się domyślić, wybuchł niemały skandal, zaś przedstawiciele IBM-u musieli wydać oficjalne stanowisko z przeprosinami. Wyjaśniono, że staroświeckie określenia wynikły z błędów tłumaczy – oryginał formularzu projektowany był na potrzeby brazylijskiego oddziału korporacji – tam w stosunku do ras używa się tradycyjnych lokalnych określeń, jak np. amarelo (po portugalsku żółty) na Brazylijczyków pochodzenia azjatyckiego czy „kolorowy” w odniesieniu do osób o zróżnicowanym pochodzeniu etnicznymi. Jak widać, nazewnictwo będące przyjętą normą w Ameryce Południowej może wywoływać niemały skandal i zgorszenie w Ameryce Północnej.

Demonetyzacja antyszczepionkowców

Najwięksi dostawcy usług internetowych nie na żarty „wzięli się” za ruchy wakcynosceptyczne. Wiemy już, że kampanie informacyjne wymierzone w antyszczepionkowców realizuje Facebook, teraz przyszedł czas na prawdziwy bastion wszelkiej maści medycyny alternatywnej, teorii spiskowych czy też zwykłej paranoi – YouTube. Google podjęło decyzję, że konta najpopularniejszych orędowników szkodliwości szczepionek będą pozbawione możliwości spieniężenia wyświetleń swoich filmów. Z jednej strony chodzi o ludzkie życie i zdrowie, z drugiej – znów mamy do czynienia z niebezpieczną sytuacją, w której to Google, a nie zdrowy rozsądek decyduje o tym, jakie treści dostępne są w największych usługach internetowych. Z dnia na dzień ich właściciele coraz częściej podejmują decyzję za samych odbiorców. Nie dopuszcza się nawet do tego, by internauci samodzielnie decydowali, czy dany film to materiał wartościowy, czy też stek bzdur spod znaku czapeczek z folii aluminiowej.

Energizer hitem MWC


Kolejna odsłona Mobile World Congress już za nami i można sobie pozwolić na wyłonienie największej gwiazdy barcelońskich targów. Hitem byly składane smartfony Huaweia i Samsunga, ale czarnym koniem kongresu okazała się kojarzona dotąd wyłącznie z bateriami firma Energizer. Pod tą marką zaprezentowano bowiem smartfon-ewenement. W ogromnej ceglastej obudowie o grubości trzech zwykłych smartfonów udało się zamknąć akumulator o pojemności aż 18 tys. mAh, który według producenta ma pozwolić na dwie doby oglądania filmów. Dodajmy do tego efektowny wyświetlacz o zredukowanej szerokości ramek, zajmujący w zasadzie cały przedni panel urządzenia i mamy gotowy przepis na kradzież tysięcy uczestników tegorocznego MWC.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: