Społeczność Debiana zdecydowała: demonem inicjalizacji pozostanie systemd

Maciej Olanicki , 28.12.2019 r.
debian

Przy okazji listopadowej premiery Debiana 10.2 sygnalizowaliśmy dyskusję, jaka toczy się wśród społeczności użytkowników tej dystrybucji w kwestii wyboru systemu inicjalizacji. Jak wiadomo, rozpowszechnienie się systemd zmieniło linuksowy krajobraz, co nawet po wielu latach po jego implementacji w Debianie nie wszystkim odpowiada. Aby rozwiązać tę kwestię, zorganizowane zostało głosowanie. Właśnie poznaliśmy jego wynik.

Krótko po zatwierdzeniu rezolucji generalnej w sprawie oddania wyboru systemu inicjalizacji podjęto decyzję, że zorganizowane zostanie głosowanie. To właśnie drogą demokratyczną społeczność zaangażowana w rozwój Debiana miała podjąć decyzję, czy pozostać przy bieżącym rozwiązaniu, które zakłada wykorzystanie wyłącznie systemd, czy też otworzyć się na alternatywę. Głosujący mogli wybrać spośród ośmiu opcji:

  • propozycja F: skupmy się na systemd,
  • propozycja B: systemd, ale ze wsparciem eksplorowania alternatyw,
  • propozycja A: wsparcie dla wielu systemów inicjalizacji jest ważne,
  • propozycja D: wspierajmy systemy inne niż systemd, ale bez wstrzymywania rozwoju dystrybucji,
  • propozycja H: wspierajmy przenośność, ale bez wstrzymywania rozwoju dystrybucji,
  • propozycja E: wsparcie dla wielu systemów inicjalizacji jest wymagane,
  • propozycja H: wspierajmy przenośność i wielokrotność implementacji,
  • propozycja C: wspierajmy systemd jako system inicjalizacji oraz w innych zastosowaniach (wycofana).

Jak widać, część możliwości to warianty innych. Warto zwrócić uwagę, że nawet stanowiska, według których należy zastąpić systemd czymś innym, wykluczają radykalne zerwanie z dotychczasową gałęzią rozwoju Debiana. Prace nad ewentualną migracją musiałyby według nich przebiegać równolegle do rozwoju jedenastej wersji dystrybucji, a nie zamiast niej. Także formuła oparta na deklaracji wsparcia daleka jest od podejmowania nieprzemyślanych działań.

Społeczność Debiana podjęła w głosowaniu decyzję, że zrealizowana zostanie propozycja B. W rezultacie systemem inicjalizacji Debiana pozostanie systemd. Należy jednak wyjaśnić, co w praktyce brzmi cokolwiek enigmatyczne „wspieranie poszukiwania alternatyw”. Oddajmy głos samym autorom tak sformułowanej propozycji wyjścia z sytuacji: „Projekt Debian uznaje, że systemd jest preferowaną konfiguracją opisującą sposób uruchomienia usługi/demona. Debian pozostaje jednak środowiskiem, gdzie deweloperzy i użytkownicy mogą eksplorować i rozwijać systemy inicjalizacji inne niż systemd. Ci, którzy są zainteresowani eksploracją podobnych alternatyw, muszą zapewnić niezbędne zasoby programistyczne i pakietowe, aby to umożliwić”.

Słowem – systemd pozostaje domyślnym system inicjalizacji, ale Debian będzie rozwijany w taki sposób, aby nikomu nie utrudniać wykorzystania zamienników. Niemniej jeśli ktoś chce z tych zamienników korzystać, to radzić musi sobie sam. Z wynikami debianowego referendum oraz szczegółowymi opisami wszystkich poddanych pod głosowanie opcji można zapoznać się na oficjalnej stronie dystrybucji.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: