Linksys Aware, czyli wykrywanie ruchu dzięki routerom. Jest się czego obawiać

Maciej Olanicki , 10.10.2019 r.
linksysaware

„Inteligentne” głośniki z zainstalowanymi asystentami zdają się nie zdobywać uznania konsumentów w takim tempie, jakiego życzyliby sobie ich liczni producenci. Dla wielu wręcz są one symbolem zbyt dalekiej ingerencji w prywatne życie, kojarzą się z zapraszaniem do własnego domu korporacji notorycznie łamiącym własne obietnice w zakresie ochrony prywatności. Wystarczy wspomnieć skandale związane z praktykami Amazonu czy Google, by zdać sobie sprawę, że obawy te mają mocne podstawy.

Sytuacja ma jednak dobrą stronę – rzeczone urządzenia, niezależnie czy chodzi o Amazon Echo, Google Home czy produkty Facebooka, nie są nam niezbędne. Ich zastosowania sprowadzają się do obsługi programów i usług, do których dostęp i tak mamy za pośrednictwem komputerów osobistych i smartfonów. Jeśli zatem ktoś nie chce zapraszać do domu korporacyjnego szpiega bezustannie nasłuchującego w oczekiwaniu na okazję do spieniężenia prywatności swojego posiadacza, to nie musi tego robić. Chyba że ów szpieg już jest w jego domu.

Linksys Aware

O ile bowiem każdy bez przeszkód wciąż może się obejść bez inteligentnego głośnika, tak życie bez routerów wyobrazić sobie dziś znacznie trudniej. A to waśnie one mogą być wykorzystywane do daleko idących naruszeń prywatności. Sugeruje to uruchomiona właśnie usługa Linksys Aware, którą sam Linksys przedstawia jako pierwszą na rynku tego typu propozycję pozwalającą na wykorzystanie routerów (konkretniej urządzeń klasy mesh) jako czujników ruchu. Urządzenia sieciowe popularnego producenta mogą odtąd służyć jako czujki alarmowe.

Co ważne, nie trzeba w tym celu kupować nowych routerów. Linksys Aware to bowiem programowa usługa, z której skorzystać mogą posiadacze urządzeń Linksys Velop Tri-Band. Przez pierwsze trzy miesiące dostęp do niej jest bezpłatny, po upływie okresu testowego zapłacić trzeba 3 dolary za miesiąc lub 25 dolarów za rok. Linksys Aware ma stanowić zabezpieczenie – gdy routery wykryją w pomieszczeniach ruch, to alarm zostanie wysłany na aplikację mobilną subskrybenta. Można nawet ustawić poziomy czułości – najwrażliwszy z nich ma być w stanie wykryć w pomieszczeniu nawet ruch gryzonia.

awarelinksys1
awarelinksys2

Oczywiście takie zastosowanie routerów nie jest niczym nowym, mowa wszak o systemie nadajników i odbiorników radiowych, które na niewielkiej zamkniętej przestrzeni z powodzeniem mogą na podstawie analizy rozproszenia i odbicia fal rozpoznawać ruch. Linksys nie bez podstaw przechwala się jednak, że Aware jest pierwszą tego typu usługą dostarczaną na rynku konsumenckim, adresowaną do przeciętnego konsumenta w stosunkowo niezawyżonej cenie.

Zobacz też: Awaria Google Cloud sparaliżowała urządzenia automatyki domowej Nest

Wierzchołek góry lodowej

Skąd ten sceptycyzm w stosunku do mechanizmu, który może zabezpieczać nasze domostwa? Ano stąd, że przytoczone już przykłady głośników pokazały, że automatyka domowa wykorzystywana jest do rażących naruszeń prywatności swoich użytkowników. Najczarniejsze scenariusze spełniają się niezwykle rzadko, ale inteligentne głośniki przypominają nam, że jednak czasem się spełniają. Dlaczego Linksys bądź dostawcy konkurencyjnych wobec Aware usług nie mieliby sprzedać reklamodawcom tak łakomych kąsków, jak dane zbierane przez routery mesh?

Warto wspomnieć, że implementacja rozpoznawania ruchu w Linksys Aware jest cokolwiek prymitywna. Inne przytacza grupa Nanalyza, która zajmuje się doradzaniem, w jakie przedsięwzięcia IT warto inwestować pieniądze. Co ważne, priorytetem w rekomendacjach Nanalyze jest nieszkodliwość. Nie chodzi o łatwą kasę zdobytą na sprzedaży danych, lecz o wysokie standardy etyczne, dzięki którym inwestorzy mogą być pewni, że nie przyczynią się do rozwoju kolejnego Wielkiego Brata bądź przedsiębiorstwa, które żeruje na naiwności czy biedzie.

aerial Identyfikacja domowników przez routery, fot. Aerial.

Nanalyze przygotowało ciekawą analizę, w której przedstawia dość gorzką perspektywę: nad rozpoznawaniem ruchu na podstawie danych z routerów pracuje na całym świecie wielu producentów, a osiągnięcia niektórych z nich mogą powodować gęsią skórkę każdej osoby zatroskanej o własną prywatność. Dość powiedzieć, że japońskie przedsiębiorstwo Origin Wireless już dziś chwali się, że dzięki Wi-Fi może wykrywać ludzki oddech. Kanadyjskie Aerial deklaruje z kolei, że potrafi w pomieszczeniu identyfikować konkretne osoby, m.in. po budowie ciała i sposobie poruszania się.

Nadchodzi era szpiegującego routera?

Mowa zatem o bardzo wrażliwych danych, które będą bezcenne dla reklamodawców. Czy po ujawnieniu wielu skandalicznych praktyk Facebooka, Amazonu czy Google nadal mamy wierzyć, że producenci routerów bezustannie przeczesujących przestrzenie naszych domów okażą się uczciwsi? Nie można także wykluczyć, że wielu użytkowników chętnie zgodzi się na targetowanie w ten sposób w zamian na przykład za darmowy dostęp do funkcji alarmowych zbliżonych do Aware. Taki model przecież z ogromnymi sukcesami od lat realizuje Google.

Bodaj najważniejszym aspektem problemu jest to, że do realizacji tej wizji stosunkowo niewiele musi się zmienić. Nie musimy kupować nowych urządzeń, instalować oprogramowania, przebudowywać swoich domów. Niezbędna infrastruktura już działa i wystarczy, że producent zacznie ją wykorzystywać. Nawet jeśli zrobi to bez naszej zgody, to dotychczasowe doświadczenia pokazują, że użytkownicy nie zrażają się do marek kojarzonych ze szpiegowaniem i chętnie przyzwyczają się do ich praktyk. Dlaczego inaczej miałoby być z usługami pokroju zaprezentowanej właśnie Linksys Aware?

Zobacz też: Unia Europejska chce zakazu routerów, w których można zmienić firmware

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: