PowerShell 7 – nadchodzą duże zmiany, przede wszystkim na Windowsie

Maciej Olanicki , 08.04.2019 r.

Od premiery PowerShella 6.2 minął tydzień, a Microsoft zapowiada nową wersję. Co ciekawe, jest to wydanie oznaczone okrągłym numerem 7. Czy skok w numeracji jest uzasadniony rozbudową funkcjonalności? Niekoniecznie, dla Microsoftu kluczowy przy podejmowaniu tej decyzji był zupełnie inny aspekt – chęć ujednolicania i rosnąca popularność PowerShella.

Jak dowiadujemy się z oficjalnego komunikatu zapowiadającego kolejną wersję PowerShella, interpreter ma coraz więcej użytkowników. Potwierdza to telemetria – według danych zebranych przez Microsoft liczba uruchomień pwsh/pwsh.exe od stabilnego wydania wersji 6.0 do wersji 6.2 wzrosła o około… 9 mln. Co znamienne, to nie na Windowsie mamy do czynienia z dużymi wzrostami, a przede wszystkim na Linuksie.

powershell

Liczbę uruchomień PowerShella prezentuje powyższy wykres, który obejmuje okres ostatnich dwóch lat i statystyki z Windowsa, Linuksa i macOS-a. Jak widać, lwia część użytkowników wersji 6.2 korzysta z PowerShella Core na Linuksie. To właśnie chęć ujednolicenia funkcjonalności oryginalnej wersji Windowsowej i multiplatformowej Core motywuje decyzję Microsoftu o dużym skoku w numeracji wersji.

Zobacz też: Zmiany w aktualizacjach Windowsa. Microsoft boi się powtórki z jesieni

Według Microsoftu niewielkie odchylenia w liczbie użytkowników PowerShella na Windowsie wynikają przede wszystkim z tego, że korzystają oni z interpretera od lat. Często z wykorzystaniem modułów i API, których nie obsługuje rosnący dynamicznie PowerShell Core, za którym ma ponadto przemawiać zwiększona wydajność. Jak korporacja ma zamiar zmienić ten stan rzeczy?

W celu rozwiązania tego problemu wznawiamy nasze wysiłki na rzecz pełnego zastąpienia Windows PowerShell 5.1 naszą kolejną wersją. Oznacza to, że użytkownicy Windows PowerShell i PowerShell Core będą mogli wykorzystywać tę samą wersję PowerShella do automatyzacji na Windowsie, Linuksie i macOS-ie, a użytkownicy PowerShella 7 będą mieli zapewniony wysoki poziom kompatybilności z modułami Windows PowerShell, na których dzisiaj polegają.

W praktyce ma to oznaczać, że w Windowsie pojawią się dwie wersje PowerShella – 5.1 i 7, z czego druga będzie prawdopodobnie dostarczana jako opcja przy instalacji. Taki porządek nastanie już od majowej aktualizacji Windowsa 10. Zmieni się także cykl wydawniczy PowerShella. Odtąd będzie on sprzężony z pracami nad .NET Core uzależniona i to od premiery wersji 3.0 tego frameworka uzależniona jest także data premiery PowerShella 7.

Zobacz też: Windows Sandbox, czyli izolowane maszyny wirtualne dla mas. Jak działają?

Otwartym pozostaje pytanie, jak te wszystkie zmiany przełożą się na funkcjonalność PowerShella. Wygląda na to, że dostępność dwóch wersji obok siebie w Windowsie jest rozwiązaniem tymczasowym, docelowo zmierzającym do zastąpienia PowerShella 5.1 wersją Core. Na razie jednak Microsoft na ten temat milczy, podobnie jak na temat nowych funkcji PowerShella 7.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: