Programista z polecenia? Najciekawsze przykłady programów rekomendacji pracowników

KBM , 18.03.2019 r.
polecenie
Pozyskanie dobrego programisty jest dziś dla pracodawców ogromnym wyzwaniem. To sprawia, że w branży IT coraz powszechniejszą praktyką staje się zatrudnianie osób z polecenia, za sprawą programów rekomendacji pracowników. Programy rekomendacji różnią się między sobą m.in. bonusami oferowanymi za polecenie. Badania pokazują, że jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów na szybką i udaną rekrutację.

Google

Wypracowanie efektywnego programu poleceń pracowniczych zajęło Google trzy lata. Wbrew oczekiwaniom, podwojenie premii z 2 tys. do 4 tys. dolarów nie zrobiło wrażenia na pracownikach. Dopóki polecenia trafiały po prostu do działu HR i ślad po nich ginął do czasu, aż dany kandydat został zatrudniony, dopóty pracownicy nie byli wystarczająco zmotywowani, aby uruchamiać swoją sieć kontaktów. Dużo lepsze rezultaty zaczęto osiągać, kiedy pracownicy zostali bezpośrednio zaangażowani w rekrutację, a gratyfikacja za zatrudnienie danego kandydata była natychmiastowa. Wniosek? Poczucie wpływu oraz świadomość pomagania komuś mają dla pracowników Google dużo większe znaczenie niż pieniądze.

Zobacz też: Nauka programowania po czterdziestce – czy warto?

Intel

Nie od dziś wiadomo, że branża technologiczna zdominowana jest przez białych mężczyzn. Tylko co piąty pracownik IT w USA jest kobietą, Afroamerykanie stanowią 5%, natomiast Latynosi zaledwie 4%. W 2015 roku Brian Krzanich, szef Intela, zainicjował program wspierania różnorodności wśród pracowników Intela. Za polecenie (zakończone zatrudnieniem) kandydata, który będzie przedstawicielem jednej z niereprezentowanych grup, zaoferowano podwójną premię w wysokości 4 tys. dolarów. Efekt? Obecnie kobiety zajmują prawie 24% wszystkich stanowisk IT Intela, z kolei mniejszości narodowe – 14,2 %.

Accenture

Dla Accenture programy rekomednacyjne stanowią główne źródło pozyskiwania kandydatów. Pracownicy wyszli z założenia, że osoby angażują się w programy rekomendacji pracowników, ponieważ chcą przyczynić się do poczucia szczęścia zarówno swoich znajomych, pomagając im znaleźć satysfakcjonujące zatrudnienie, jak i pracodawcy, któremu umożliwiają obsadzenie wolnego stanowiska sprawdzonym specjalistą. Jak wzmocnić u zatrudnionych specjalistów uczucie zadowolenia wypływające z czynienia dobra? Accenture postanowiło w ramach premii za polecenie przekazać dodatkowe środki na wskazaną przez pracownika organizację charytatywną. Jak się okazało, pomysł okazał się trafiony. Dzięki tej dodatkowej nagrodzie liczba poleceń poszybowała w górę.

Zobacz też: Google przyznaje, że płaciło mężczyznom mniej niż kobietom

Hewlett Packard Enterprise

Oprócz standardowych premii za polecenie zakończone zatrudnieniem, HP buduje kulturę organizacyjną, która docenia pracowników angażujących się w znalezienie kandydatów o odpowiednich umiejętnościach. Takie osoby stawiane są innym za wzór a ich wysiłek i zaangażowanie, niezależnie od tego, czy polecony kandydat ostatecznie znajdzie się w teamie, jest nagradzany publicznymi wyrazami uznania.

W przypadku systemów poleceń pracowniczych, trudno mówić o wadach. Na odpowiednio przygotowanym programie rekomendacyjnym korzystają wszyscy: firma zyskuje „pewnych” kandydatów, pracownicy otrzymują ciekawe profity, z kolei polecane osoby znajdują atrakcyjną pracę. Stworzenie takiego systemu, który będzie dostosowany do specyfiki organizacji i przyniesie spodziewane efekty to dla pracodawcy prawdziwe wyzwanie. Wbrew pozorom, jak pokazują powyższe przykłady, o sukcesie nie zawsze decyduje wysokość premii.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: