Nauka programowania po czterdziestce – czy warto?

KBM , 15.03.2019 r.
programowanie
Programista to dziś jeden z najbardziej rozchwytywanych i najlepiej opłacanych zawodów. Nic dziwnego, że niemal każdy chce dziś stać się częścią środowiska IT. Zmianę zawodu rozważają coraz starsze osoby, często z wieloletnim doświadczeniem w innych branżach. Czy istnieje jakaś górna granica wieku, kiedy jest już za późno, aby rozpoczynać naukę programowania? Czy po czterdziestce jest to jeszcze możliwe?

Doświadczenie ma znaczenie

Wraz z wiekiem i większą liczbą obowiązków coraz trudniej zaczyna się od nowa. Nie znaczy to, że czterdziestka na karku jest przeszkodą, aby rozpocząć przygodę z programowaniem. W końcu kodowanie to nic innego jak zestaw umiejętności, które po prostu można posiąść. A na to nigdy nie jest za późno. Przebranżowienie w średnim wieku może mieć również swoje zalety. Wieloletnie doświadczenie w pracy zespołowej, choćby zdobyte w innych branżach, może być ogromnym atutem w oczach pracodawców. W końcu dzisiejsze projekty IT wymagają zwykle współdziałania całego sztabu specjalistów. W branży IT doceniani są również lojalni pracownicy, którzy w zamian za przeszkolenie będą gotowi związać się z daną firmą na dłużej. Po 40-stce rośnie również zdolność do rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji - – a to cechy, które w zawodzie programisty mają kluczowe znaczenie.

Zobacz też: Jakie korzyści płyną z zatrudnienia junior developera?

Czas i determinacja

Aby rozpocząć pracę w branży IT nie trzeba poznawać wszystkich języków czy frameworków w jednej chwili. Aby nauczyć się kodowania i pracować w zawodzie programisty trzeba poświęcić sporo czasu na naukę. Ile? To zależy od wielu czynników. Po studiach technicznych, przy dobrym planie i samozaparciu w ciągu kilkunastu miesięcy można poznać dany język na tyle, aby znaleźć pracę jako junior developer. Znajdując w swoim otoczeniu mentora, pracującego kilka lat w branży IT, można znacząco przyspieszyć osiągnięcie celu. Oczywiście trudno oczekiwać, że osoba po 40-stce ma szansę stać się ninja w programowaniu. Na szczęście zdecydowana większość developerów to rzemieślnicy, którzy niczym szczególnym się nie wyróżniają. A takich rynek pracy również potrzebuje.

Zobacz tez: Czego programista nie powinien mówić podczas rozmowy rekrutacyjnej?

Szanse na rynku pracy

Jednym z najczęstszych powodów zmiany branży na IT są wysokie zarobki. To niejednokrotnie prowadzi do nadmiernej pewności siebie kandydatów bez doświadczenia i przekonania, że sam fakt ukończenia kursu programistycznego czy poznania podstaw danej technologii gwarantuje zatrudnienie i jest podstawą do wygórowanych oczekiwań finansowych. Tymczasem pracodawcy rywalizują o developerów, ale z co najmniej średnimi umiejętnościami. Zaczynając uczyć się programowania po 40-stce, trzeba być przygotowanym na to, że w początkowym okresie zarobki mogą być nawet niższe niż w dotychczasowej branży. W końcu junior developer to dla firmy przede wszystkim inwestycja.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby naukę programowania można zacząć w każdym wieku, również po 40-ste czy nawet 50-tce. Trzeba jednak mieć świadomość, że to profesja, która wymaga bardzo dużo pracy i nauki. Jeśli motywacją przekwalifikowania są wyłącznie zarobki – rozczarowanie jest niemal pewne.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: