Oferta pracy bez nazwy firmy? Jak się przygotować do ukrytej rekrutacji

TeamQuest 03.07.2018 r.
Oferta pracy bez nazwy firmy?
Z tego wpisu dowiesz się:
  • jak sobie radzić z anonimowymi ofertami?
  • na co zwracać uwagę w ogłoszeniu o pracę zanim na nie odpowiemy?
  • kiedy można zapytać o nazwę pracodawcy?

„Międzynarodowa firma z branży IT poszukuje doświadczonego Developera PHP do wsparcia bieżących projektów” – w dzisiejszych czasach, kiedy ogłoszenia o pracę stanowią ważny element budowania marki pracodawcy, szczególnie w branży technologicznej, takie sformułowania mogą budzić zdziwienie. W praktyce specjaliści IT spotykają z nimi bardzo często. Niechęć do ujawniania swoich planów obecnym pracownikom oraz obawa przed konkurencją to najczęstsze powody, dla których firmy stosują ukryte rekrutacje. Tylko jak się do niej przygotować, kiedy nie wiemy dokąd aplikujemy?

Odpowiadać czy nie? Oto jest pytanie

Odpowiadać czy nie? Oto jest pytanie

Często pierwszą myślą, jaka przychodzi do głowy po przeczytaniu oferty pracy, w której nie ma nazwy firmy, jest to, że mamy do czynienia z pracodawcą cieszącym się złą, który ma nieczyste intencje. Oczywiście tak być nie musi. W praktyce na ukryte rekrutacje decyduje się bardzo wiele poważnych organizacji , które cieszą się uznaniem na rynku pracy. Po czym zatem rozpoznać, którym ogłoszeniem warto się zainteresować a które lepiej zignorować? Przede wszystkim naszą uwagę powinna zwrócić renoma portalu lub firmy rekrutacyjnej, która zamieszcza ofertę pracę. Profesjonalne agencje, które dbają o swój wizerunek, nie pozwolą sobie bowiem na podejrzane projekty. Ostrożność powinny wzbudzić z kolei oferty zawierające zdawkowe informacje lub oferujące wynagrodzenie nieadekwatnie wysokie w stosunku do wymagań. W sytuacji, kiedy jesteśmy zatrudnieni, warto również upewnić się, że oferta pracy nie pochodzi od aktualnego pracodawcy. Warto pamiętać, że nawet w przypadku poufnych projektów nic nie stoi na przeszkodzie, aby dopytać o zadania na danym stanowisku, po to, aby porównać z nimi swoje kompetencje.

Gra w ciemno

Gra

Największym problemem, jaki z perspektywy kandydata pojawia się w kontekście ukrytych rekrutacji, jest kwestia motywacji do pracy w danym miejscu. W przypadku tradycyjnych ogłoszeń do pytania „Dlaczego chciałaby Pani/Pan, pracować w naszej firmie?” można się przygotować poznając historię organizacji i jej dotychczasowe osiągnięcia. Co jednak w sytuacji, kiedy nie wiemy, do jakiego pracodawcy aplikujemy? Wówczas najlepiej skupić uwagę na wymaganiach i obowiązkach na danym stanowisku. Na ich podstawie można zbudować obraz osoby, której poszukuje firma i porównać go ze swoim doświadczeniem zawodowym. Zamiast rozważać, dlaczego chcielibyśmy pracować w konkretnej organizacji, warto zastanowić się nad powodami, dla których byliśmy idealnym kandydatem.

Ujawnienie nazwy firmy

Może się zdarzyć, że podczas spotkania rekrutacyjnego padnie nazwa pracodawcy. Wówczas kandydat ma okazję, aby uzupełnić swoją wypowiedź o swoje doświadczenie i kompetencje, które mogą się przydać temu konkretnemu pracodawcy. Co jednak z sytuacji, kiedy rekruter milczy na temat firmy? Czy wypada zapytać o nią wprost? Jak najbardziej. Jeśli rekruter będzie mógł zdradzić interesujące nas szczegóły, z całą pewnością to zrobi. Jeśli to niemożliwe, również poinformuje nas o tym. W takiej sytuacji, dalsze drążenie tematu nie będzie w dobrym tonie.

Czy odpowiadać zatem na ogłoszenia, które nie zawierają nazwy pracodawcy? Jeżeli opis stanowiska odpowiada naszym oczekiwaniom a w samym ogłoszeniu nic nie budzi naszego niepokoju, tak. W końcu oprócz konieczności dokładniejszego przygotowania i dyskomfortu bycia odpytywanym przez nie wiadomo kogo, niewiele ryzykujemy.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: