Windows 10 będzie jak Arch Linux? Microsoft po cichu testuje model rolling release

Maciej Olanicki , 24.07.2019 r.
windows

Cykl wydawniczy Windowsa 10 ma ogromną siłę sprawczą. Daty premier kolejnych wersji najpopularniejszego pulpitowego systemu operacyjnego determinują nowości na rynku sprzętowym i harmonogram prac nad oprogramowaniem firm trzecich. Wygląda jednak na to, że dotychczasowy model oparty o dwie duże aktualizacje przynoszące nowe funkcje wydawane dwa razy do roku chwieje się w posadach.

Opublikowane w ostatnim czasie wyniki finansowe Microsoftu pokazują, że Windows odgrywa w przychodach korporacji coraz mniejszą rolę. Czwarty kwartał okazał się dla Microsoftu doskonały i zamknął najlepszy rok fiskalny w 44-letniej historii korporacji. Symptomatyczne, że po raz pierwszy departament produktów konsumenckich z Windowsem i urządzeniami z rodziny Surface przyniósł mniej przychodów niż dział usług chmurowych Microsoftu.

W Microsofcie pod rządami Satyi Nadelli Windows nie jest najważniejszy. Przynajmniej jeżeli chodzi o finanse. Paradoksalnie dla użytkowników tego systemu operacyjnego może to mieć pozytywne konsekwencje – korporacja może pozwalać sobie na odważniejsze ruchy w przypadku produktu, od którego sukcesu nie jest strategicznie uzależniona. To może prowadzić do eksperymentów w cyku wydawniczym, których pierwsze oznaki możemy obserwować już teraz, „zaledwie” 5 lat po premierze ostatniego z Windowsów.

W ostatnim czasie pracownicy Microsoftu wydający korporacyjnego bloga musieli nie lada natrudzić się, by oznajmić światu, że jesiennej aktualizacji w tym roku nie będzie, ale w taki sposób, aby miliony osób były przekonane, że do niej dojdzie. Obrano ścieżkę zapewnień, że aktualizacja 19H2 (po drodze nastąpiło płynne przejście od wskazywania miesiąca, np. 1803 to marzec 2018 roku, do pierwszej lub drugiej połowy roku) przyniesie nowe funkcje w postaci poprawek i usprawnień.

Niestety, nie sposób obronić tezy, że poprawka, choćby nawet najbardziej potrzebna, jest nową funkcją. Jesienna pseudoaktualizacja nie będzie nawet dostarczana dotychczasowym kanałem, lecz w sposób charakterystyczny dla aktualizacji comiesięcznych. A to stawia sprawę jasno – model oparty na dwóch aktualizacjach na rok umiera na naszych oczach. Nawet jeśli to tylko jednorazowy przypadek, to mamy do czynienia z odstępstwem i nie sposób już mówić o zachowaniu ciągłości tego cyklu.

A to rodzi pytania – co dalej? Wskazówką może być wydana przed kilkoma dniami aktualizacja stabilnej wersji Windowsa 10 oznaczona jako KB4505903. Nie jest to jednak garść comiesięcznych poprawek – paczka dostarcza nowe funkcje dla Windows Ink, składnika systemu umożliwiającego jego obsługę za pomocą rysików. Nowości z KB4505903 były wcześniej dostępne w programie testowym Windows Insider, w kanale zarezerwowanym dla wydania 20H1.

To pierwszy taki przypadek, kiedy nowa funkcja Windowsa 10 pojawiła się niezależnie od premiery dużych aktualizacji. A to może oznaczać, że Microsoft po cichu testuje model rolling release, czyli aktualizacji ciągłych. Taki cykl wydawniczy z powodzeniem funkcjonuje w wielu dystrybucjach Linuksa, na czele z Archem i systemami na nim opartymi. Wyzwaniem jest tu zapewnienie stabilności – wszak użytkownicy Archa często dobrowolnie rezygnują z niej na rzecz otrzymywania najświeższych wersji pakietów jako pierwsi.

W przypadku Microsoftu adaptacja modelu rolling release mogłaby jednak paradoksalnie przynieść korzyści. Dotychczasowa historia rozwoju Windowsa 10 pokazała, że duże paczki nowości wydawane co pół roku prowadzą do nie lada problemów – Windows działa na ogromnej liczbie diablo zróżnicowanych konfiguracji i zapewnić pełnej zgodności z dnia na dzień po prostu nie się nie da. Stąd nacisk na rozwój programów Windows Insider czy wprowadzenie zmian w obsłudze informacji zwrotnej.

Niewykluczone, że stopniowe udostępnianie pojedynczych funkcji pozwoli zachować Microsoftowi większą kontrolę nad zgłoszeniami błędów, niż ma to miejsce w przypadku wielogigabajtowych copółrocznych aktualizacji przynoszących dziesiątki rozbudowanych zmian. Czy zatem Windows wkrótce zacznie przypominać cyklem wydawniczym Archa? Za wcześnie, by to stwierdzić, ale brak jesiennej aktualizacji oraz paczka KB4505903 jasno wskazują, że taka opcja jest na stole.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: