Reklamy w Windowsie 10 zaczęły kierować użytkowników na niebezpieczne strony

Maciej Olanicki , 03.06.2019 r.

Model sprzedaży Windowsa 10 nie przestaje zaskakiwać. Nie jest to system darmowy, a mimo to pojawiają się w nim reklamy. Coraz trudniej także o możliwość kupna laptopów bez Windowsa, jeśli zatem ktoś nie chce korzystać z produktu Microsoftu to i tak musi za niego zapłacić, a potem instalować swój ulubiony system operacyjny własnoręcznie. Jakby tego było mało, reklamy w Windowsie 10 mogą być… groźne dla użytkownika.

Zobacz też: Microsoft znów przestrzega przed BlueKeep: „zalecamy jak najszybszą aktualizację”

Jak donosi ghacks.net, użytkownicy Windowsa 10, którzy korzystają z aplikacji zawierających reklamy, łącznie na przykład z dostarczanym przez Microsoft agregatorem Wiadomości, zgłaszają, że te prowadzą do niebezpiecznych witryn. Kliknięcie reklamy wewnątrz aplikacji może między innymi zabrać użytkownika na stronę, która będzie przekonywać go, że jego komputer został zainfekowany. Napotkano także witryny chcące przekonywać odwiedzających, że ci wygrali iPhone’y.

wind10-scam Źródło: borncity.com.

Mowa zatem o typowych śmieciowych stronach stanowiących próbę tej lub innej formy oszustwa. Nietrudno się domyślić, że na niezaawansowanych użytkownikach Windowsa komunikat o infekcji wyświetlony po kliknięciu reklamy w aplikacji może wypadać co najmniej wiarygodnie. Przedstawiciele Microsoftu, o ile można tak nazwać Ingo Böttchera, MVP i dobrowolnego moderatora niemieckojęzycznego działu pomocy, już ustosunkowali się do sprawy.

W niemieckojęzycznym komunikacie czytamy, że użytkownicy przekierowywani są na podejrzane strony w efekcie uruchomienia kampanii w sieci reklamowej Microsoftu. Nie jest możliwe ich zablokowanie za pomocą rozszerzeń, gdyż nie wyświetlają się wyłącznie w przeglądarce, lecz także w klientach dostarczanych przez Microsoft usług czy aplikacjach firm trzecich, które zezwalają na lokowanie reklam w interfejsie swoich programów i w ten sposób zarabiają.

Zobacz też: Pierwsza fala majowej aktualizacji Windowsa 10 i… pierwsze problemy

W tej chwili sami użytkownicy nie wiele mogą zrobić w sprawie podejrzanych kampanii. To Microsoft musi zidentyfikować je w swojej sieci reklamowej i zablokować. Zaskakiwać w całej najbardziej może to, że podobnej weryfikacji nie dokonano przed dołączeniem treści do sieci. Oczywiście z podobnymi problemami borykają się także inni dostawcy treści reklamowych, ale żaden z nich nie lokuje ich w najpopularniejszym desktopowym systemie operacyjnym na świecie.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: