Premiera Android Studio 3.4. Wśród nowości menedżer zasobów i R8 zamiast ProGuarda

Maciej Olanicki , 18.04.2019 r.

W tegorocznej odsłonie największego badania opinii programistów StackOverflow Developer Survey, najpopularniejszym oprogramowaniem deweloperskim okazał się edytor Visual Studio Code. W jednej kategorii musiał on jednak oddać palmę pierwszeństwa. W przypadku programistów rozwijających oprogramowanie mobilne, VSC zostało wyprzedzone przez Android Studio. Właśnie ukazała się nowa wersja tego środowiska.

Warto przypomnieć, że od wersji 3.3 rozwojowi Androidowi Studio przyświecają założenia Project Marble. W praktyce oznacza to, że Google chce dostarczać możliwie jak najstabilniejsze i solidne (marble to wszak marmur) zintegrowane środowisko programistyczne. Priorytetem jest zatem eliminacja błędów, nawet jeśli miałoby się to odbyć kosztem opóźnienia we wdrażaniu nowych funkcji. Android Studio 3.4 także podąża tym tropem, co nie oznacza, że nowości nie ma wcale.

Warto zwrócić uwagę na menedżer zasobów – nowe narzędzie pozwalające na łatwy import i zarządzanie grafikami, które stanowić będą następnie interfejs graficzny aplikacji. Zaimportowane grafiki wystarczy umieścić w interfejsie aplikacji metodą przeciągnij i upuść. Najważniejsze jednak, że menedżer wprowadza wyszukiwarkę i automatyczną kategoryzację zasobów, dzięki czemu odnajdywanie grafik i ich wykorzystywanie w interfejsie będzie łatwiejsze.

Zobacz też: StackOverflow Developer Survey 2019 – Python i Visual Studio Code biorą wszystko

Kolejna nowość to automatyczne rozpoznawanie klas w aplikacjach wykorzystujących biblioteki Jetpack i Firebase. Na tej podstawie Android Studio samo zasugeruje dodanie niezbędnych zależności. W przypadku Jetpacka za sprawą modularności biblioteki możliwe jest także zaimportowanie minimalnej liczby zależności, co będą determinować wykorzystywane klasy. Ponadto najnowsza wersja Android Studio wykorzystuje już IntelliJ w wersji 2018.3.4.

androidstudio

Solidnie przebudowany został panel właściwości obiektów w edytorze interfejsu aplikacji. Przypomina on teraz nieco rozwiązania UI znane z Photoshopa – na jednym panelu mamy rozwijalne podkategorie, na których wybierać można fonty, wyrównanie tekstu, dostępna jest także paleta kolorów. Ta zresztą także doczekała się odświeżenia. Projektowanie interfejsów w Android Studio coraz bardziej zaczyna przypominać obsługę programu do edycji grafiki.

Zobacz też: Google ugina się pod krytyką, będą zmiany w obsłudze wniosków o uprawnienia

Nowości pojawiły się w oknie Product Structure Dialog – odtąd pozwala ono przeglądać i dodawać nowe zależności do konkretnych modułów w czytelnym trójkolumnowym układzie. Bodaj największą nowością w najnowszym Android Studio jest jednak zastąpienie ProGuarda przez R8 – nowe narzędzie służące do optymalizacji przez usuwanie zbędnego kodu. Po implementacji R8 krótszy może okazać się nie tylko sam kod – zmniejszony może zostać także rozmiar APK.

Z pełną listą nowości można zapoznać się na blogu deweloperskim Androida, tamże znajdują się linki do instalatorów najnowszej wersji środowiska Android Studio.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: