Blog IT, Blog Marketing

Wszystko jasne! Nowy Edge to efekt wymiany. W zamian Chrome trafi na Windowsa 10 ARM

Wszystko jasne! Nowy Edge to efekt wymiany. W zamian Chrome trafi na Windowsa 10 ARM

Maciej Olanicki , 09.04.2019 r.

Odliczamy dni do premiery kolejnej dużej aktualizacji Windowsa. Właśnie weszła ona w fazę ostatecznych testów, które potrwają miesiąc. Tymczasem Microsoft zdecydował się w końcu na udostępnienie testowej wersji swojej nowej przeglądarki internetowej – zbudowanego na bazie Chromium Edge’a. Nie należy oczekiwać, że będzie się on pod względem funkcjonalności oferował znacznie więcej czy znacznie mniej niż Chrome, pewne różnice można jednak nakreślić.

edge-3

Microsoft uruchomił już stronę, z której pobrać można instalatory nowego Edge’a. Wiemy dzięki temu, że cykl wydawniczy Edge’a będzie taki sam, jak w przypadku Chrome’a. Do dyspozycji użytkowników będzie wersja beta, wersja deweloperska aktualizowana co tydzień oraz wersja Canary aktualizowana codziennie. Wiemy już także na pewno, na jakie systemy operacyjny będzie dostępny nowy Edge. Oprócz Windows 10 jest to Windows 8.1, 8, 8 oraz macOS – na razie jednak instalatory na te systemy nie są dostępne, podobnie jak wersja beta.

Zobacz też: Nowy chromopodobny Edge – wielki triumf Open Source czy narodziny monstrum?

W celu przekonania się, co oferuje dziś nowy Edge, zachęcamy do samodzielnych testów. Trzeba mieć oczywiście na uwadze, że nie mamy do czynienia z oprogramowaniem stabilnym. Nie należy się jednak spodziewać czegokolwiek więcej niż kolejnej chromopodobnej przeglądarki, jakich jest już na rynku sporo. Część testerów jest zdania, że nowy Edge jest ponadprzeciętnie szybki, ale lepsze byłoby określenie płynny. Microsoft znów wykorzystał znaną z mobilnego Windowsa sztuczkę i oczekiwanie ukrywa pod efektownymi animacjami doskonalącymi UX.

edge-2

Nowy Edge jest dopiero na początku swojej drogi i wyciąganie daleko idących wniosków byłoby przedwczesne. Już teraz możemy jednak poświęcić uwagę temu, co Microsoft z Chromium wyciął. A jest tego sporo. Pozbyto się filtrowania Safe browsing, blokowania natarczywych reklam (mimo że Microsoft to część Coalition for Better Ads), integracji ze sporą liczbą usług Google – Mapami, Cloud, DNS-eim, SmartLockiem, itd. Niektóre z nich, jak np. automatyczne tłumaczenie stron, obsługiwać będzie silnik Bing, obowiązki Safe browsing przejmie Defender, itd.

Zobacz też: Google (znów) sabotuje prace nad nową przeglądarką internetową

Z jednej strony nie sposób oczekiwać, by Microsoft pozostawił w Edge’u np. elementy związane z konfiguracją Chrome OS-a. Z drugiej zaś niełatwo uargumentować usunięcie na przykład obsługi stron offline, zdalnego debugowania w narzędziach deweloperskich czy… favicon. Widocznie Microsoft w pewnych aspektach ma zamiar wymyślać koło na nowo, zapewne dodając coś od siebie. Może to i lepiej, bo w tej chwili testowy Edge „od siebie” oferuje naprawdę niewiele.

Warto zwrócić uwagę, że równolegle do premiery testowych wersji Edge’a zachodzi pewien proces biznesowy. I nie chodzi tu o wymianę uprzejmości pomiędzy pracownikami Microsoftu i Google na Twitterze. Mowa o oficjalnym potwierdzeniu prac nad uruchomieniem Chromium na urządzeniach z Windowsem 10 i procesorami ARM. Otrzymaliśmy je właśnie na łamach oficjalnego bloga Windowsa:

Współpracowaliśmy z inżynierami Google, by umożliwić natywne działanie Chromium na Windowsie 10 na urządzeniach z procesorami ARM, począwszy od Chromium 73. Dzięki ich wkładowi możliwe będzie uruchomienie bazujących na Chromium przeglądarek na ARM-owe pecety z Windowsie 10, znacznie wydłużając ich wydajność i czas pracy na jednym ładowaniu.

Wszystko jasne. W końcu mamy okazję poznać kulisy partnerstwa Google i Microsoftu. Doszło do wymiany – w zamian za przystąpienie do rodziny Chromium na własnych zasadach (Microsoft może zastąpić w Edge’u część usług Google własnymi, opartymi na Bingu) przed korporacją Sundara Pichaia otwiera się cała nowa klasa sprzętu, bez wątpienia bardzo perspektywicznego – windowsowe hybrydy z procesorami o architekutrze arm64. Jaki jest bilans dla końcowego użytkownika? Jeszcze większy zasięg Chrome’a niż dotychczas i cementowanie monopolu.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT:

Szukasz pracownika IT?

Dostarczymy Ci najlepszych specjalistów z branży IT. Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę TeamQuest Sp. z o.o. na przetwarzanie moich danych osobowych w celu marketingu produktów i usług własnych TeamQuest, w tym na kontaktowanie się ze mną w formie połączenia telefonicznego lub środkami elektronicznymi.
Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest TeamQuest Sp. z o.o., z siedzibą w Warszawie (00-814), ul. Miedziana 3a/21, zwana dalej „Administratorem".
Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie przetwarzania przez nas Twoich danych, skontaktuj się z naszym Inspektorem Ochrony Danych (IOD). Do Twojej dyspozycji jest pod adresem e-mail: office@teamquest.pl.
W jakim celu i na jakiej podstawie będziemy wykorzystywać Twoje dane? Dowiedz się więcej