System Huawei to nie Linux? Chińczycy mogą pracować nad czymś zupełnie nowym

Maciej Olanicki , 28.05.2019 r.

Blokada Huawei przez Google i Microsoft może mieć co najmniej jeden pozytywny skutek – narodziny nowego systemu operacyjnego, przełamanie utwardzonych przez lata duopoli. Jak dotąd wiemy sporo o zastosowaniach wobec autorskiego systemu Huawei i jego funkcjonalności – determinuje je sama sytuacja, w jakiej znalazł się producent. Wielką niewiadomą są natomiast kwestie techniczne.

Jeszcze przed wstrząsem, jakim jest amerykańska blokada Huawei, pokusiliśmy się o odrobinę futurologii, próbując odpowiedzieć na pytanie: czym może być bądź mogą być nowe systemy operacyjne Huawei? Wówczas wydawało się oczywiste, że będziemy mieć do czynienia z kolejną dystrybucją Linuksa, zarówno na smartfonach, jak i pecetach. Wystarczyłby odpowiedni fork KDE Connect by połączyć mobilny i stacjonarny system. Wygląda jednak na to, że nasze prognozy okazały się chybione, zaś plany Huawei… znacznie ambitniejsze.

Zobacz też: Microsoft dołącza do blokady Huawei – co dalej z licencjami na Windowsa?

Do takich wniosków można dojść po lekturze artykułu Rachel Zhang opublikowanego na łamach serwisu TechNode. Zhang podjęła się benedyktyńskiej pracy i prześledziła oferty pracy publikowane przez Huawei w placówkach na całym świecie. Jej kluczem były oczywiście ogłoszenia o rekrutacji na stanowiska powiązane z pracami nad systemami operacyjnymi. Na tej podstawie Zhang wysuwa hipotezę, że Huawei pracuje nad czymś całkowicie nowym już na poziomie systemowego jądra.

W jednym z ogłoszeń z 2018 roku pada bowiem stwierdzenie, że zespół do którego poszukiwani są eksperci zajmować będzie się „rozwijaniem jądra systemu operacyjnego przyszłości” czy „wskazywaniem kierunku rozwoju systemów operacyjnych dla całej branży”. Trzeba przyznać, że stwierdzenia te są nieco zbyt szumne, jak na pracę z gotowym jądrem Linux, stąd Zhang wysuwa tezę, że Huawei pracuje nad czymś całkowicie nowym. Czymś, co ma mieć zapewnioną kompatybilność z 5G, AR, VR, a także być wykorzystywane w… autonomicznych samochodach.

huawei

Oczywiście w przypadku podobnych ofert należy oddzielić ziarno od plew, niemniej udało się także dotrzeć do osoby z otoczenia szefa zespołu pracującego nad autorskim system operacyjnym Huawei, Chena Haibo, który jest także wykładowcą akademickim. Jego kolega z Szanghajskiego Uniwersytetu Jiaotong, profesor Xia Yubin, zdecydował się na lakoniczną odpowiedź na pytania chińskich dziennikarzy o „subsytut” Androida: „dlaczego uważacie, że to substytut? To może być całkowicie nowy system opracowany przez Chiny!”.

Jeśli Chińczycy faktycznie pracują nad własnym systemem od zera, znów mamy do czynienia z większą liczbą pytań niż odpowiedzi. Wyzwaniem mogą być przede wszystkim koszty zapewnienia kompatybilności z procesorami Intela, chyba że Huawei całkowicie porzuci architektury zależne od Amerykanów i pójdzie własną drogą. Nie wiemy także, czy w ChRL pracują nad wolnym oprogramowaniem czy też nad system własnościowym.

Zobacz też: Blokada Huawei to dla Chin pestka w porównaniu z utratą dostępu do GitHuba

Jedno jest pewne: Ark OS czy Hongmeng OS, jak się obecnie nazywa system Huawei, zapowiada się w kontekście najnowszych ustaleń diablo ciekawie. Premiera w Chinach ma się odbyć jeszcze w tym roku, na świecie oprogramowanie zostanie wydane w 2020 roku.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: