Windows 10 dwukrotnie zwiększa minimalne wymagania odnośnie miejsca na dysku

Maciej Olanicki , 26.04.2019 r.

Kwestia wymagań sprzętowych Windowsa 10 to, kolokwialnie mówiąc, nieco śliska sprawa. Microsoft niechętnie aktualizuje minimalną wymaganą specyfikację maszyn, na których korzystać można z „najlepszego z Windowsa”, a jednocześnie cały czas rozwija system. Można zatem zapytać, jak to możliwe, że co pół roku do Windowsa trafiają rozbudowane nowe funkcje, a nie zwiększa się np. wielkość wymaganego miejsca na dysku?

Po raz ostatni o rosnącym apetycie Windowsa na zasoby pisaliśmy w kontekście zmian w Windows Update. Testerzy zorientowali się, że po instalacji kompilacji 18312 system „przytył” o 7 GB. Szybko wyjaśniono, że jest to miejsce zarezerwowane na potrzeby aktualizacji, plików tymczasowych i pamięci podręcznej. Funkcja trafi do stabilnego wydania w maju, w osobnym artykule wyjaśniamy, jak ją wyłączyć.

Zobacz też: Windows 10 ukradnie nam 7 GB na aktualizacje. Jak temu zapobiec?

Choćby w świetle tej nowości, Microsoft nie mógł dłużej informować swoich użytkowników, że wymaganie sprzętowe Windowsa nie zmieniły się w stosunku do poprzednich wersji. Producent potwierdził właśnie, że Windows 10, począwszy od majowego wydania, będzie wymagał 32 GB miejsca na dysku twardym komputera. Jest to dwukrotnie więcej niż wydanie z jesieni zeszłego roku. Zmiany minimalnych wymagań obejmują zarówno instalacje 32, jak i 64-bitowe.

wymaganiawindows

Jak takie wymagania wypadają w porównaniu najpopularniejszych desktopowych dystrybucji Linuksa? W wymaganiach sprzętowych Ubuntu znajdziemy informację, że do jego działania zarezerwować trzeba 25 GB miejsca na dysku. Fedora życzy sobie co najmniej 10 GB, zaś Linux Mint – tylko 5 GB. W dokumentacji macOS-a Mojave znajdziemy informację, że wymagane jest 12,5 GB pamięci.

Zobacz też: Zmiany w aktualizacjach Windowsa. Microsoft boi się powtórki z jesieni

Windows jest zatem w tej chwili najbardziej wymagającym pod względem wolnego miejsca popularnym desktopowym systemem. Warto zwrócić uwagę, że w jego dokumentacji stosowane są raczej okresowe korekty, niż faktyczne wymagania. Od jesieni system nie przytył przecież dwukrotnie, z 16 do 32 GB. Microsoft zwiększa limity z odpowiednim zapasem, który zostanie utrzymany przez kilka kolejnych wydań.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: