Niemcy: nawet 3 lata więzienia za prowadzenie serwisu w dark webie

Maciej Olanicki , 17.03.2019 r.
darkweb
Próby regulowania dostępu do usług internetowych zazwyczaj są mało skuteczne. Poza nielicznymi przypadkami opcji atomowych, jak np. chiński Wielki Mur, chcący zawsze znajdą sposób na ominięcie blokad. W Niemczech trwają prac nad ustawą, która zakłada zupełnie inne podejście – nasi zachodni sąsiedzi chcą karać dostawców usług dostępnych w dark webie.

Penalizacja dark webu przestaje być fikcją

Jak donosi ZDNet, nad penalizacją dostarczania usług w dark webie obraduje Bundesrat, czyli izba niemieckiego parlamentu, w której zasiadają przedstawiciele krajów związkowych. Nowe prawo pojawiło się w porządku obrad za sprawą delegatów Nadrenii Północnej-Westfalii. W piątek projekt ustawy został przegłosowany i trafi teraz do drugiej izby parlamentu, Bundestagu. To władze federalne będą miały rozstrzygający głos.

Według twórców ustawy, konieczne jest wprowadzenie kar za dostarczanie w dark webie usług, narzędzi i infrastruktury, z wykorzystaniem których popełniać można przestępstwa – np. sprzedawać narkotyki, handlować bronią czy nawet zlecać zabójstwa. W rezultacie to właściciele darkwebowych sklepów i serwisów aukcyjnych będą mogli stanąć przed sądem. Za usługi darkwebowe uznawane będą serwisy dostępne wyłącznie za pośrednictwem sieci Tor i I2P.

Zobacz też: Unia Europejska chce zakazu routerów, w których można zmienić firmware

Nawet 3 lata więzienia za dostarczanie usług

Jeśli Bundestag przegłosuje ustawę, za pośrednictwo w handlu narkotykami, materiałami wybuchowymi czy materiałami pedofilskimi grozić będzie kara do trzech lat bezwzględnego więzienia. Jednym z punktów proponowanych ponadto przez rząd Bawarii było także uregulowanie i legalizacja nowych form państwowego nadzoru na Internetem (obejmujących między innymi wykorzystywanie przez władze malware), jednak poprawki te zostały przez Bundesrat odrzucone.

Niemcy planują zatem przygotowanie legislacyjnej matrycy, która pozwoli karać administratorów usług za sam fakt ich działalności. Trzy lata więzienia wydają się łagodną karą, jeśli porównamy ją z wyrokiem, jaki odbywa Ross Ulbricht, twórca słynnego Silk Road. Został on jednak skazany za pranie brudnych pieniędzy, handel narkotykami i przeprowadzanie ataków hakerskich, nie za samo prowadzenie Silk Road. Ulbricht spędzi resztę życia w więzieniu.

Zobacz też: Gorzki list twórcy World Wide Web z okazji jej 30. urodzin

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: