TeamQuest Blog

Programy do wideokonferencji: Zoom, Jitsi i Telegram powalczą o użytkowników

Programy do wideokonferencji: Zoom, Jitsi i Telegram powalczą o użytkowników

Maciej Olanicki , 27.04.2020 r.

Pandemia wymusiła na wielu przedsiębiorstwach wdrożenie pracy zdalnej. Przełożyło się to na błyskawiczny wzrost zainteresowania komunikatorami oferującymi możliwość przeprowadzania wideokonferencji.

Problemy Zooma…

Niespodziewanym zwycięzcą tego wyścigu okazał się Zoom. Wygląda na to, że powodem tego stanu rzeczy była wygoda i prostota obsługi. Przełożyło się to zresztą na pierwsze problemy tego programu – niedoświadczeni użytkownicy nie zdawali sobie sprawy, że domyślnym ustawieniem wideokonferencji jest jej publiczna dostępność. W rezultacie do niezabezpieczonych rozmów dołączyć mógł każdy.

Szybko także okazało się, że twórcy Zooma, delikatnie mówiąc, pozwalają sobie na nadużywanie sformułowania „szyfrowanie end-to-end”. Choć w dokumentacji i na stronie komunikatora widniały informacje o dostępności takiego mechanizmu, to w rzeczywistości kluczami dysponowali nie tylko uczestnicy komunikacji, lecz także administracja. Więcej uwagi tej kwestii poświęciłem w osobnym artykule.

…i obietnica poprawy

W odpowiedzi na uzasadnione zarzuty dotyczące wprowadzania w błąd użytkowników, twórcy Zooma podjęli decyzję o wprowadzeniu 90-dniowego planu poprawy bezpieczeństwa wideokonferencji. Jednym z jego owoców jest dostępny już Zoom 5.0. Dopiero 30 maja zostanie jednak aktywowana jego najważniejsza nowa funkcja, czyli obsługa szyfrowania AES-256 w trybie Galois/Counter.

Kolejną nowością w Zoomie, która ma się przełożyć na poprawę bezpieczeństwa komunikacji, jest przebudowanie ustawień programu. Aby uniknąć pomyłek skutkujących tzw. zoomboombingiem (a zatem skutków niewłaściwej konfiguracji prywatności rozmów), wszystkie ustawienia odnoszące się do prywatności zostały w nowej wersji komunikatora zgrupowane w jednym miejscu. Czy to wystarczy? Dowiemy się zapewne 30 maja.

Konkurencja nie śpi

W obliczu popularności Zooma i jego oczywistych braków nie powinno dziwić, że do szybkiego rozwoju i promocji swoich produktów przystąpiła konkurencja. Jednym z jej przedstawicieli jest opensource’owy komunikator Jitsi. Jitsi na pecetach to aplikacja przeglądarkowa wykorzystująca standard WebRTC, niemniej dostępne są także aplikacje mobilne kierowane zarówno na Androida, jak i iOS-a.

W ostatnim czasie twórcy ogłosili prace nad wdrożeniem szyfrowania end-to-end, które zdaje się być w czasie pandemii najbardziej interesującym użytkowników rozwiązaniem, a którego zabrakło w Zooomie, mimo że twórcy tego ostatniego deklarowali jego dostępność. Testy E2EE w Jitsi już trwają, zaś kwietniowa aktualizacja wzbogaciła komunikator m.in. o dzielenie się dźwiękami systemowymi czy usprawniła zarządzanie urządzeniami.

Nowy czarny koń?

Po początkowych sukcesach wcale nie jest przesądzone, czy popularność Zooma będzie się utrzymywać także po zmianach w kryptografii. Zwłaszcza że korzystanie z niego w celach służbowych zostało zabronione w wielu korporacjach i przez administracje wielu państw. Niewykluczone, że skorzysta na tym, skądinąd świetny, lecz nieobsługujący dotąd wideorozmów, Telegram. Zapowiedziano już, że wkrótce i on zyska komunikację wideo.

telegram

Paweł Durow, twórca Telegrama, pochwalił się, że liczba użytkowników komunikatora przekroczyła 400 mln. Sam Durow jest w otwartym konflikcie z rosyjskimi władzami, którym odmówił dostępu do kluczy szyfrujących, gdyż… tymi kluczami nie dysponuje – komunikacja jest zaszyfrowana end-to-end. Nieznana jest jednak jeszcze data udostępnienia w komunikatorze możliwości przeprowadzania bezpiecznych wideokonferencji.

Wielki przegrany

Jak widać, walka o użytkowników jest zacięta i wyzwala zdrową konkurencję. Już dziś bez wątpliwości można jednak wskazać na największego przegranego wyścigu. Jest nim oczywiście Skype – komunikator, który przez całe lata stanowił wręcz synonim wideorozmów. Choć po wybuchu pandemii zyskał wielu nowych użytkowników, nijak ma się to do boomu popularności choćby wspomnianego już Zooma.

Przez ostatnie lata Microsoft wprowadził do komunikatora chaotyczne zmiany – równolegle funkcjonowały aplikacje UWP i klient Win32. Długo nieznane były także losy klienta linuksowego, a wersje przeglądarkowa dopiero w ostatnim czasie zaczęła dorównywać pulpitowej. Tym samym Skype przespał swoją szansę, zaś jedyną „innowacją”, jaką po wybuchu pandemii wprowadził Microsoft jest… możliwość zmiany tła podczas wideorozmowy.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT:

Szukasz pracownika IT?

Dostarczymy Ci najlepszych specjalistów z branży IT. Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę TeamQuest Sp. z o.o. na przetwarzanie moich danych osobowych w celu marketingu produktów i usług własnych TeamQuest, w tym na kontaktowanie się ze mną w formie połączenia telefonicznego lub środkami elektronicznymi.
Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest TeamQuest Sp. z o.o., z siedzibą w Warszawie (00-814), ul. Miedziana 3a/21, zwana dalej „Administratorem".
Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie przetwarzania przez nas Twoich danych, skontaktuj się z naszym Inspektorem Ochrony Danych (IOD). Do Twojej dyspozycji jest pod adresem e-mail: office@teamquest.pl.
W jakim celu i na jakiej podstawie będziemy wykorzystywać Twoje dane? Dowiedz się więcej