Prawo Moore'a: tu jest, a tam go nie ma. Czy jest dziś jeszcze komuś potrzebne?

Maciej Olanicki , 27.12.2019 r.
intel

Wygląda na to, że u schyłku drugiej dekady XXI wieku Prawo Moore’a więcej niż z prawem ma wspólnego z systemem wierzeń, religią. Swojego czasu zgrabnie ujął to Jim Keller, twierdząc, że jest to „zbiorowe złudzenie współdzielone przez miliony osób”. Oczywiście kwestia pozostaje otwarta, gdyż sam Gordon Moore dostosowywał interwał dzielący dwukrotne zwiększenie liczby tranzystorów do zmieniających się realiów. Dyskusję w tej sprawie podjęły w ostatnim czasie osoby, które odegrają ważną w rolę w kształtowaniu 9. generacji konsol.

Mowa o Philu Spencerze, szefie departamentu Xboksa w Microsofcie, oraz Randym Pitchfordzie, dyrektorze studia Gearbox znanego choćby z serii Borderlands czy kultowej trzeciej odsłony serii Tony Hawk Pro Skater. Choć wymiana zdań dotyczyła przede wszystkim konsol, to przecież wystarczy spojrzeć na specyfikację dzisiejszych urządzeń tej klasy, by uświadomić sobie, że są one w zasadzie pecetami. Ponadto Prawo Moore’a nie rozróżnia domowych pecetów od stacji roboczych czy serwerów – mowa przecież o uniwersalnym (choć empirycznym) twierdzeniu, które ma wyznaczać postęp w rozwoju mikroprocesorów. Tym ciekawiej wypadają argumenty twitterowych adwersarzy.

twitter_pitchford

Phil Spencer w celu promowania kolejnej generacji Xboksa użył niecodziennej ciekawej argumentacji. Odniósł się bowiem do spowolnienia rozwoju mikroprocesorów: „w miarę jak zwalnia Prawo Moore’a, nasze ambicje w zakresie wydajności rosną, a to prowadzi do innowacji. Innowacje na gruncie oprogramowania, jak VRS (Variable Rate Shading – nowa technika renderowania cieni dostępna w kartach NVIDII o architekturze Turing – przyp. red.), także będą kluczowe. Xbox Series X pisze od nowa zasady projektowania konsol – i poziom wydajności powinien być nadzwyczajny”. Mamy tu zatem do czynienia z zapewnieniami, jakich można byłoby się spodziewać na kilka miesięcy przed rozpoczęciem sprzedaży.

Nie akceptuje ich jednak Randy Pitchford, który zarzucił dyrektorowi Microsoft Xbox, że argument spowalniającego Prawa Moore’a to jedynie wymówka. Nieco prowokacyjnie pyta on także, ile tranzystorów znalazło się układzie, który dla Microsoftu wyprodukuje w 7 nanometrach i architekturze Zen 2 AMD. Na poparcie swojego entuzjazmu co do aktualności Prawa Moore’a szef Gearbox załącza przygotowany w oparciu o dane z Wikipedii wykres, który… jasno wskazuje, że tempo zwiększania gęstości tranzystorów spada. Czy zatem mamy do czynienia z klasycznym przykładem samozaorania? Otóż nie do końca. Z tego samego wykresu można wywnioskować nie tylko spowolnienie Prawa Moore’a.

moore

Drugim spostrzeżeniem może być brak wymiernych korzyści z samej tylko miniaturyzacji. Jak zauważa Joel Hruska z redakcji ExtremeTech, to ten czynnik odegrał kluczową rolę w zastosowaniu przez AMD układów opartych na chipletach. Gdy zwiększanie liczby tranzystorów przestaje przynosić rezultaty w sposób pozbawiony innych kosztów, a zegary taktowane są już z częstotliwością dochodzącą do 5 GHz, należało znaleźć inne sposoby na przyśpieszenie. W procesorach AMD Zen 2 były to zmiany architektoniczne – dzięki chipletom komunikującym się za pośrednictwem centralnego I/O udało się między innymi zredukować opóźnienia powodowane bezpośrednią komunikacją.

Jakie wnioski można wyciągnąć z polemiki Pitchforda ze Spencerem? Być może Prawo Moore’a przestaje być wyznacznikiem rozwoju mikroprocesorów. Zwiększanie gęstości mikrotranzystorów zdaje się dziś nie dawać odczuwalnych korzyści, a jest okupione dużymi kosztami. Jak już jednak wspomnieliśmy, twierdzenie (mimo że było dostosowywane do zmieniających się możliwości produkcyjnych także przez samego autora) więcej ma dziś wspólnego z kultem, niż z prawem, które przecież powinno być niezmienne i obowiązywać zawsze w warunkach, które zakłada. Fetysz liniowego wzrostu liczby tranzystorów zdaje się jednak tak zaprzątać menedżerów korporacji IT, że nie baczą oni na podobne detale.

Zobacz też: Keller: „Prawo Moore’a nie jest martwe i jesteś głupi, jeśli sądzisz inaczej”

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: