RIPE: pula adresów IPv4 wyczerpie się już w przyszłym miesiącu

Maciej Olanicki , 28.10.2019 r.
switch

Koniec jest bliski! RIPE Network Coordination Centre, organizacja dystrybuująca adresy IP w regionie, na który składa się Europa, Bliski Wschód i Centralna Azja, ogłosiła, że już w listopadzie zostanie całkowicie wyczerpana pula adresów IPv4. Choć o kurczącej się liczbie dostępnych adresów wiadomo od lat, to stanu przygotowań dzisiejszej infrastruktury na wyczerpanie puli trudno uznać za jednoznacznie zadowalający.

RIPE po raz pierwszy ogłosiło wyczerpywanie puli dostępnych adresów IP w 2012 roku, co przełożyło się na zintensyfikowanie prac nad wdrożeniem rozwijanego już od połowy lat 90. standardu IPv6. Mimo że od tego czasu upłynęło sporo wody, to wciąż nie brakuje dostawców usług internetowych, którzy wciąż są w polu z wdrożeniem nowej przestrzeni adresów. Niemniej rzecznik RIPE w rozmowie z serwisem ISP Review uspokaja:

Warto odnotować, że jesteśmy w stanie wyczerpywania się IPv4 od 2012 roku, kiedy osiągnęliśmy końcową alokację od IANA. ‘Wyczerpywanie się’ IPv4 jest spodziewane od dawna, zostało rozplanowane przez społeczność techniczną i nie ma obaw, że Internet nagle się zepsuje. Ale oznacza to, że kontynuowane będą naciski na budową wielu sieci wymagających użycia kosztownych i skomplikowanych obejść.

Oczywiście przestrzeń adresowa IPv4 wciąż będzie wykorzystywana – jej porzucenie i zastąpienie przez IPv6 spowodowałoby problemy z obsługą trudnej do wyobrażenia sobie liczby urządzeń. W rezultacie dostawcy będą stosowali rozwiązanie hybrydowe – adresy IPv4 oraz IPv6 będą wykorzystywane równolegle. Według przeprowadzonego przez RIPE, ISP wymieniają wyczerpującą się pulę jako jedno z najpoważniejszych wyzwań.

Warto dodać, że wciąż nie brakuje dostawców dysponujących pokaźną liczbą adresów. Po wyczerpania puli możemy się więc spodziewać uruchomienia giełdy adresów, na której dostawcy usług internetowych będą handlować między sobą. Aktualnie w puli RIPE pozostało około 660 tys. adresów – 27 sierpnia było ich niemal dwa miliony. Jeśli takie tempo zostanie utrzymane, to całkowitego wyczerpania możemy się zatem spodziewać już za około 20 dni.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: