Dostawca CDN czy „arbiter treści”? CloudFlare przestaje świadczyć usługi 8chanowi

Maciej Olanicki , 05.08.2019 r.
web W związku z decyzją CloudFlare, forum obrazkowe 8chan jest całkowicie niedostępne.

Cloudflare ogłosiło dziś, że przestaje świadczyć usługi forum obrazkowemu 8chan. Decyzja ta podjęta została w związku wczorajszym zamachem terrorystycznym, w którym śmierć poniosło 20 osób, zaś 26 zostało rannych. Sprawca zamachu, 21-letni Patrick Crusius, był użytkownikiem 8chana i na krótko przed zamachem opublikował w serwisie swój manifest.

To nie pierwszy przypadek, kiedy 8chan był wykorzystywany przez zamachowców – to właśnie na tym forum publikował Brenton Tarrant, który 15 marca w Christchurch w Kalifornii zamordował 51 osób i ranił kolejne 49, oraz sprawca morderstw z Poway w Californii, gdzie podczas ataku na synagogę zginęła 1 osoba, a 3 zostały ranne. W komunikacie prasowym administracja CloudFlare nazywa forum „szambem nienawiści” i ogłosza, że zaprzestaje świadczyć mu usługi w trybie natychmiastowym. Aktualnie 8chan jest całkowicie niedostępny.

Według CloudFlare, nie może być mowy o podawaniu w wątpliwość, czy społeczność serwisu powinna podlegać zbiorowej odpowiedzialności, gdyż 8chan u swych założeń pozwala na dyskusję, która nie podlega w zasadzie żadnej moderacji. To właśnie binarnie rozumiana wolność słowa jest dla CloudFlare problemem. „Nawet jeśli 8chan nie naruszył prawa, odmawiając moderowania swojej wypełnionej nienawiścią społeczności, to stworzył środowisko, które upaja się naruszeniem ducha prawa” – czytamy w komunikacie.

Ale zbiorowa odpowiedzialność to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Drugą są wątpliwości, czy to dostawca usług Content Delivery Network powinien decydować o tym, jakie zasoby „naruszają ducha prawa”, a jakie nie. Do tej kwestii administracja także się odnosi, zastępując cenzurę barwnym eufemizmem: „Nadal czujemy się nieswojo, grając rolę arbitra treści i nie planujemy robić tego często”. CloudFlare jako arbiter treści działa zatem metodą faktów dokonanych, ale nie czuje się z tym dobrze i obiecuje przyjmować tę pozycję tylko od wielkiego dzwona.

Decyzję CloudFlare z entuzjazmem powita Frederick Brennan, założyciel 8chana. W rozmowie z Kevinem Roosem z redakcji The New York Timesa Brenna wzywa do trwałego zlikwidowania strony. Według niego pomysł uruchomienia forum obrazkowego, który będzie swobodną od cenzury i moderacji oazą wolnego słowa, zakończył się sromotną porażką. Dziś 8chan ma być wyłącznie „megafonem dla masowych morderców i platformą rekrutacyjną dla pełnych przemocy białych nacjonalistów”.

Uwagę zwraca jednak nie tyle słuszność prób zamykania 8chana lub jej brak, co użyte w tym celu środki. Administracja CloudFlare otwarcie stwierdza, że zerwanie umów z 8chanem unieruchomi forum na krótko i zapewne wkrótce znów będzie ono dostępne dzięki usługom innego dostawcy CDN. Może jednak niepokoić, że w dzisiejszym scentralizowanym Internecie decyzja kilku osób może decydować o dostępności treści lub jej braku. O skali działalności CloudFlare najlepiej świadczą zdarzające się od czasu do czasu awarie, które mogą unieruchomić w jednej chwili dziesiątki tysięcy witryn.

Do niełatwej kwestii odpowiedzialności dostawcy usług za publikowane w Sieci treści odniósł się w ostatnim czasie Eric Raymond. Opensource’owy ewangelista krytykował przede wszystkim model dostarczania oprogramowania jako usługi, ale jego uwagi można z powodzeniem odnieść także do usługi sieciowych i ogłoszonej dziś decyzji CloudFlare:

Jeśli dostawca zdecyduje, że nie chce twojego biznesu, najpewniej nie masz żadnej możliwości odwołania. (…) Dlatego „oprogramowanie jako usługa” jest niebezpiecznym szaleństwem, gorszym nawet niż staromodne oprogramowanie własnościowe, obarczające cię strategicznym ryzykiem biznesowym. Nie posiadasz oprogramowania, to oprogramowanie posiada ciebie.

Czy zaprzestanie świadczenia usług serwisom pokroju 8chan przez dużych dostawców usług internetowych wpłynie na ograniczenie nawoływania aktów przemocy i utrudni ich organizację? Nie i nie ma co do tego wątpliwości nawet sama administracja: „podczas gdy usunięcie 8chana z naszej sieci zdejmuje z nas odpowiedzialność, nie robi nic, by rozwiązać kwestię nienawistnych stron jątrzących w Internecie”. Może zatem decyzja podyktowana jest nie tyle troską o czyjekolwiek bezpieczeństwo, a po prostu koniecznością przerzucenia gorącego kartofla w ręce innego dostawcy CDN?

Zobacz też: Eric Raymond: oprogramowanie dostarczane jako usługa groźniejsze niż własnościowe

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: