Ruszył system kontroli stanu dróg oparty na… smartfonach kierowców

, 13.02.2019 r.

Dzięki smartfonom około 77% dorosłych Amerykanów dysponuje ogromną liczbą pomniejszych urządzeń i czujników, które mogą się przydać w zastosowaniach ważniejszych niż rozrywka czy nawet komunikacja. Nie sposób wyobrazić sobie, aby przed trzydziestoma laty niemal wszyscy nosili ze sobą na przykład akcelerometr, żyroskop czy wysokiej jakości kamerę. Dziś jest to standardem, a naukowcy głowią się jak ten fenomen wykorzystać.

Smartfony zatroszczą się o jakość dróg

Na Uniwersytecie w Missouri powstało oprogramowanie i zaplecze bazodanowe, dzięki którym smartfony mogą być wykorzystywane do badania stanu infrastruktury drogowej. Wszystko odbywa się w zautomatyzowany sposób, bez jakiejkolwiek ingerencji samego użytkownika. Naukowcy z Missouri zauważyli, że dostępne dziś w smartfonach urządzenia pomiarowe oraz czujniki są na tyle precyzyjne, by gromadzić dane na przykład na temat jakości nawierzchni.

samrtfonykontroladróŋ Smartfony właśnie zbierają dane o stanie jezdni.

Na udostępnionych przez uczelnię zdjęciach widać, że smartfony są umieszczane w stojaku samochodowym w dość nietypowej jak tę klasę urządzeń pozycji – poziomo. Na smartfonie działa aplikacja, która rejestruje dane zbierane przez wbudowany w smartfony żyroskop, akcelerometr, a nawet czujnik podczerwieni. Informacje te na bieżąco przesyłane są na serwery uczelni, przez co nie ma obaw, że pamięć smartfonu szybko zostanie zapełniona.

Dzięki informacjom na temat lokalizacji, prędkości czy informacjom o wstrząsach, oprogramowanie już po stronie infrastruktury zewnętrznej jest w stanie rozpoznawać między innymi uszkodzenia nawierzchni. Nietrudno się domyślić, że dane zbierane w ten sposób mogą nieocenione być przy wczesnym rozpoznawaniu usterek budowli inżynierskich – żyroskop jest w stanie odnotować nawet najmniejsze odchylenia od normy i dostarczyć informacji, które w porę przetworzone zapobiegną na przykład runięciu mostu.

Dokładność porównywalna z systemami ARAN

aran
W testach pomiary dokonane za pomocą smartfonów nie różniły się szczególnie od danych zebranych przez systemy ARAN, co widać na wykresie obok. Nowa koncepcja to spore oszczędności i ułatwienia – ARAN-y wymagają cyklicznego wyłączania jej z użytku, pobrania próbek i badań laboratoryjnych.

Docelowo uczelnia we współpracy z władzami stanowymi ma zamiar zachęcać do instalacji programu mieszkańców Missouri, którzy stworzyliby w ten sposób ogromny system monitorowania infrastruktury przetwarzający dane na bieżąco. Pierwszym etapem będzie zachęcanie do udziału w programie zawodowych kierowców.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: