TeamQuest Blog

Linuksowe przepychanki. Twórcy Minta krytykują monopolistyczne zapędy Canonicala

Linuksowe przepychanki. Twórcy Minta krytykują monopolistyczne zapędy Canonicala

Maciej Olanicki , 12.06.2020 r.

Twórcy popularnej desktopowej dystrybucji Linux Mint mają zwyczaj publikować comiesięczne raporty z prac nad systemem. W czerwcowej odsłonie zdecydowali się oni na daleko idącą krytykę paczek snap, a w zasadzie polityki prowadzonej przez rozwijającą Ubuntu firmę Canonical. Zapowiedzieli także, że obsługa snapów całkowicie zniknie z Minta.

Flatpak kontra snap

W świecie linuksowym już dawno nie mieliśmy do czynienia z tak zaciętą rywalizacją, jak ta, która rozgrywa się pomiędzy nowymi formami dystrybucji oprogramowania – paczkami snap i flatpak. Pierwsza aktywnie rozwijana jest przez Canonical, w rozwój drugiej angażuje się przede wszystkim Red Hat oraz społeczność zaangażowana w prace nad środowiskiem GNOME.

Obu formatom przyświeca ten sam cel – stworzenie nowoczesnej formy dystrybucji oprogramowania, która oferowałaby obsługę izolacji od systemu operacyjnego czy możliwość łatwego dostępu do żądanych bibliotek. Główną różnicą stanowi jednak podejście do repozytorium – Canonical stawia na centralizację i chce utrzymywać Snap store samodzielnie. W przypadku flatpaków każdy może uruchomić bez przeszkód własną instancję flathuba.

Twórcy Minta krytkują Canonical

Na tym jednak nie koniec, snapy dla Canonicala to prawdziwe oczko w głowie, co skłoniło korporację prowadzoną przez Marka Shuttlewortha do decyzji, które – delikatnie mówiąc – niewiele mają wspólnego z duchem wolnego oprogramowania. Właśnie ten aspekt jest powodem decyzji twórców Minta o porzuceniu obsługi snapów. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że szef projektu nie zostawia na praktykach Canonicala suchej nitki:

Kiedy ogłoszone zostały prace na snapami, miały one stanowić rozwiązanie, a nie problem. (…) To, czego nie chcieliśmy, to Canonical kontrolujący dystrybucję oprogramowania od zewnętrznych dostawców i uniemożliwiający bezpośrednią dystrybucję od twórców aplikacji po to, aby oprogramowanie działało na Ubuntu lepiej, niż gdziekolwiek indziej. Nie chcieliśmy także, by było to wymaganiem dodania programu do sklepu.

Dalej praktyki Canonicala porównane zostały do tych realizowanych przez Google na gruncie Google Play. Wskazano, że dziś nikt już w zasadzie nie korzysta z paczek APK, gdyż Google zrobiło bardzo wiele, aby utrudnić to użytkownikom i w ten sposób ich zniechęcić. Jako przeciwieństwo wymienione zostały oczywiście flathuby, które każdy może uruchomić samodzielnie i bez przeszkód ze strony administratorów „oficjalnego” repozytorium flatpaków, czyli flathub.org.

Snapy będą się instalować za naszymi plecami?

Twórcy Minta zwracają także uwagę, że Canonical agresywnie promuje swoją wizję dystrybucji oprogramowania, zmierzając do tego, by stało się ono powszechnie obowiązującym w linuksowych systemach standardem. W połączeniu z chęcią posiadania monopolu na prowadzenie jedynego słusznego sklepu z oprogramowaniem takie podejście jest dla nich nie do przyjęcia. Przykładów kontrowersji już teraz nie brakuje:

W Ubuntu repozytorium Chromium zostanie zastąpione pustą paczką, która instaluje Chromium w postaci snap. Innymi słowy, gdy instalujesz aktualizację przez APT, snap staję się wymaganiem, aby kontynuować korzystanie z Chromium i instaluje się za twoimi placami. To powód do zmartwień, gdyż przy okazji premiery snapów dano obietnicę, że nigdy nie zastąpią one APT.

Dla twórców Minta niedopuszczalne jest, by pobierana bez wiedzy użytkownika paczka snap nadpisywała bazę paczek APT. Z tego powodu zdecydowali się oni na porzucenie obsługi paczek snap (przynajmniej na razie, w aktualnej postaci), nawet jeśli miałoby to oznaczać koniec aktualizacji Chromium w Mincie.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT:

Szukasz pracownika IT?

Dostarczymy Ci najlepszych specjalistów z branży IT. Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę TeamQuest Sp. z o.o. na przetwarzanie moich danych osobowych w celu marketingu produktów i usług własnych TeamQuest, w tym na kontaktowanie się ze mną w formie połączenia telefonicznego lub środkami elektronicznymi.
Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest TeamQuest Sp. z o.o., z siedzibą w Warszawie (00-814), ul. Miedziana 3a/21, zwana dalej „Administratorem".
Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie przetwarzania przez nas Twoich danych, skontaktuj się z naszym Inspektorem Ochrony Danych (IOD). Do Twojej dyspozycji jest pod adresem e-mail: office@teamquest.pl.
W jakim celu i na jakiej podstawie będziemy wykorzystywać Twoje dane? Dowiedz się więcej