Serwerowe dyski SSD wyprodukowane przez HPE zepsują się po 40 tys. godzin pracy

Maciej Olanicki , 25.03.2020 r.

W listopadzie ubiegłego roku firma Hewlett Packard Enterprise ujawniła błąd w serwerowych dyskach wykorzystujących interfejs SCSI. Skutkował on awarią nośnika i w rezultacie utratą zapisanych na nich danych po 32 786 godzinach pracy. Niestety, historia właśnie się powtarza i HPE znów musi aktualizować sterowniki, by uchronić swoich klientów przez stratami. Tym razem krytyczny moment to 40 tys. godzin pracy.

W czym problem?

Według oficjalnych informacji udostępnionych przez dział wsparcia HPE problemy dotyczą modeli EK0800JVYPN, EO1600JVYPP, MK0800JVYPQ oraz MO1600JVYPR wykorzystujące firmware starsze niż wersja HPD7. Producent potwierdził już, że żadnych powodów do obaw nie mają natomiast posiadacze następujących produktów: 3PAR StoreServ Storage, D6000/D8000 Disk Enclosures, ConvergedSystem 300/500, MSA Storage, Nimble Storage, Primera Storage, SimpliVity, StoreOnce, StoreVirtual 4000/3200 Storage, StoreEasy 3000 Storage, XP Storage, SAP HANA.

tabela-ssd-hpe

Co ważne, problem nie dotyczy tylko gotowych produktów storage czy serwerów dostarczanych przez HPE, ale propozycji wszystkich producentów, które wykorzystują w swoich konfiguracjach wymienione wyżej dyski. Nie należy przy tym zwlekać z aktualizacją firmware do wersji HPD7, gdyż przekroczenie 40 tys. godzin (co przekłada się na 4 lata 206 dni i 16 godzin pracy) danych powoduje nieodwracalne uszkodzenie nośnika, ale tez uniemożliwia odzyskanie danych. Jedynym zabezpieczeniem jest w tym przypadku wykonywana regularnie na innych pamięciach kopia zapasowa.

Dobre wieści

Sytuacja nie jest aż tak poważna, jak to miało miejsce w listopadzie. Przede wszystkim dlatego, że wspomniany limit 40 tys. godzin oznacza, że żaden nośnik nie został jeszcze uszkodzony. Ponadto administratorzy mają sporo czasu na zainstalowanie zaktualizowanych sterowników, które eliminują groźny błąd – najstarsze SSD przestaną z jego powodu działać w październiku tego roku. W listopadzie to użytkownicy, których sprzęt już przestał nagle działać, powodując nierzadko utratę danych, po fakcie poinformowali producenta o problemach. Krótsza jest też sama lista problematycznych SSD.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT: