Blog IT, Blog Marketing

10 błędów, które robisz w CV

10 błędów, które robisz w CV

Aleksandra Golenia , 22.03.2024 r.

Z artykułu dowiesz się:

  • Czego nie robić, pisząc CV
  • Na jakie kluczowe informacje w CV zwrócić uwagę
  • Jak uniknąć rażących błędów
  • Co ma wpływ na pierwsze ogólne wrażenie rekrutera czytającego Twoje CV
  • Dlaczego warto jest sprawdzać swoje CV przed każdym jego wysłaniem

Podkoloryzowane CV. Kłamstwo ma krótkie nogi

To chyba największa wtopa. Przecież nic się nie stanie, jeśli napiszę, że potrafię język angielski na poziomie komunikatywnym, podczas gdy średnio sobie radzę w rozmowach z obcokrajowcami. Może akurat nikt tego nie sprawdzi. To nic takiego, że jestem introwertykiem ceniący sobie pracę w pojedynkę. Oczekują od kandydata otwartości i umiejętności pracy w grupie, więc uwzględnię to w CV.

Z kłamstwami w CV jest tak, że bardzo łatwo można je zweryfikować i wyłapać. Wystarczy, że rozmowa kwalifikacyjna będzie w języku angielskim, a jednym z zadań rekrutacyjnych będzie praca nad projektem w większej grupie. I co wtedy, jak się wytłumaczysz ze swojego kłamstwa?

W CV piszemy tylko prawdę. Zła opinia już na starcie nie wróży dobrze i jest duże prawdopodobieństwo, że nawet za małe oszustwa zamkniesz sobie drogę do kariery nie tylko w tej konkretnej firmie. Wieści szybko się rozchodzą.

Brak dopasowania CV do stanowiska. Hurtowa wysyłka

Jedna wersja CV w zupełności wystarczy, przecież i tak nic więcej nie możesz w nim zmienić. Czy na pewno? Owszem, wykształcenie i doświadczenie masz jedno, ale pamiętaj, że nie dla każdego pracodawcy wszystkie informacje są istotne. Przeczytaj dokładnie ogłoszenie o pracę. Skoncentruj się na charakterze firmy i branży, ale też wymaganiach i oczekiwaniach pracodawcy. Jeśli w przeszłości pracowałeś jako kelner w restauracji, a startujesz właśnie na stanowisko testera, to raczej jest to informacja zbędna. Lubisz podróżować? Świetnie, że masz hobby, ale dla przedstawicieli firmy informatycznej te dane o Tobie są zbędne, ale jeśli już aplikujesz na przedstawiciela handlowego międzynarodowej firmy, możesz zawrzeć tę informację.

Rozumiesz już, dlaczego CV trzeba dopasować do stanowiska? Zawsze przed jego wysyłką, sprawdź, czy odpowiada ono na wszystkie oczekiwania i wymagania konkretnego ogłoszenia. Może coś warto zmienić, dodać lub usunąć? To zajmie Ci chwilę, a może zaważyć o Twojej karierze.

Przerost formy nad treścią. Zbyt „oryginalna” estetyka CV

Czasem po prostu na siłę chcemy być zbyt kreatywni i kombinujemy. W konsekwencji CV zamiast wyglądać jak profesjonalny formalny dokument, zaczyna przypominać kolorowy obraz, na którym gdzieś próbują przebić się jakiekolwiek informacje. Nie o to w tym wszystkim chodzi.

Tak, CV powinno się wyróżniać, ale musi też mieć zachowaną pewną formę. Czcionka musi być czytelna i raczej unikamy stosowania kilku różnych jednocześnie, wystarczy ograniczyć się do dwóch. Wielkość liter? Najlepiej niech będzie to 11 lub 12, a nagłówki możemy nieco powiększyć, aby je wyróżnić. Sama kolorystyka dokumentu też ma znaczenie. Ubiegając się o stanowisko w banku, raczej nie najlepszym wyborem będzie szata graficzna przypominająca scenerię z gry komputerowej w kolorach pomarańczowym, czerwonym i zielonym. Czasem mniej znaczy więcej.

Oczywiście są branże, w których kreatywność w CV jest nawet przepustką do wejścia do firmy, jak np. reklama i marketing, filmografia, sztuka, design czy architektura. Trzeba mieć wyczucie i wiedzieć, gdzie i co wypada zrobić.

Zbędne informacje. Co za dużo, to…

Nie każdego pracodawcę interesować będzie, że byłeś członkiem koła naukowego na studiach, lubisz czytać kryminały, posiadasz kurs prawo jazdy kategorii A czy też brałeś udział w olimpiadzie sportowej. Musisz oddzielić ziarna od plew i uwzględnić w CV tylko takie informacje, które mają znaczenie w rekrutacji. Piszemy krótko, zwięźle i na temat, bez zbędnych frazesów.

Postaw się na miejscu rekrutera i pracodawcy. Czego oczekujesz od kandydatów? Co chciałbyś znaleźć w ich CV? Co jest dla Ciebie naprawdę istotne przy rekrutacji na to konkretne stanowisko? CV wcale nie musi, a nawet nie powinno być długie. Najlepiej ograniczyć się maksymalnie do 2 stron A4. Każda informacja w nim zawarta musi mieć sens i jakieś większe znaczenie. Nie zanudzaj, a postaraj się zainteresować.

Nieprofesjonalne podejście do tematu CV

To się zdarza niestety często zupełnie nieświadomie. CV jest formalnym dokumentem i tak też trzeba je traktować. Dotyczy to jego wszystkich elementów, w tym zdjęcia. Absolutnie nie na miejscu jest dodanie do CV zdjęcia z wakacji w okularach i kapeluszu, wyciętej fotografii z imprezy ze znajomymi z kubkiem bliżej nieokreślonego napoju w dłoni czy też ze spaceru po parku z psem na rękach. Takie CV często nawet nie są czytane i rekruter nigdy nie dowiaduje się, czy właśnie te osoby nie byłyby tymi idealnymi na to stanowisko…a szkoda. Najlepiej jest więc umieścić w CV zdjęcie z sesji biznesowej lub po prostu portret wykonany u fotografa na jednolitym tle.

Innym przykładem nieprofesjonalnego podejścia do tematu CV jest adres e-mail. Może nie każdy przywiązuje do niego tak dużą wagę, ale może się on okazać gwoździem do Twojej zawodowej trumny. Ksywka z liceum czy też zdrobnienie, którym posługują się tylko Twoi najbliżsi, zachowaj dla siebie, a adres e-mail o takiej treści dla przyjaciół i znajomych. Na potrzeby CV załóż sobie nową skrzynkę mailową o adresie imię.nazwisko@domena.pl.

Brak klauzuli w CV to poważne przewinienie

To poważny błąd. Jeśli zabraknie w CV aktualnej klauzuli dotyczącej przetwarzania Twoich danych osobowych, rekruter może zwyczajnie się do Ciebie nie odezwać. Jest to związane z RODO i ochroną danych osobowych. Każdy, komu udostępniasz informacje o sobie i będzie je wykorzystywał w konkretny sposób, musi mieć na to Twoją zgodę. W przeciwnym razie rekruter może to potraktować jako brak zgody na odpowiedź na Twojego maila czy też wykonanie telefonu na Twój numer podany w CV.

Zwróć też uwagę, czy w ogłoszeniu firma nie podała własnej treści klauzuli. Oczywiście istnieje uniwersalna treść, ale niektóre organizacje wymagają umieszczenia w CV swojej własnej.

Bałagan i chaos, czyli kulejąca chronologia w CV

Niby temat przerobiony już na tysiąc sposobów, to wciąż jest to jeden z najczęściej pojawiających się błędów w CV. Być może nie dla wszystkich rekruterów będzie to miało duże znaczenie, jednak na pewno świadczy o Twojej niedostatecznej wiedzy dotyczącej tworzenia podobnych, formalnych dokumentów.

Zastanów się, co najbardziej interesuje Twojego potencjalnego pracodawcę. Czy jest to Twój pierwszy staż, od którego zaczynałeś swoja karierę zawodową, czy raczej ostatnie stanowisko, które zajmowałeś? No właśnie, chce on przede wszystkim wiedzieć, gdzie ostatnio pracowałeś, i od tego zaczynamy.

W CV stosujemy odwróconą chronologię, a więc na samej górze, na pierwszej pozycji jest Twoje obecne lub ostatnie stanowisko pracy wraz z jego opisem. To samo dotyczy Twojego wykształcenia. Nie zaczynaj opisu od szkoły podstawowej (właściwie ten etap możesz całkowicie pominąć w CV), a od studiów czy też szkoły średniej, a więc Twojego ostatniego etapu edukacji.

Błędy językowe, gramatyczne i stylistyczne rażą po oczach

Może nie każdy jest mistrzem ortografii i wymiata w kwestiach językowych, ale na pewno każdy może swoje CV oddać komuś takiemu do sprawdzenia. Jeden błąd ortograficzny nie powinien postawić na Tobie krzyżyka, ale lepiej nie ryzykować. Pamiętasz już pewnie, że CV to formalny dokument i lepiej, żeby wszystko się w nim zgadzało, to świadczy o Twoich kompetencjach i profesjonalizmie.

Jeśli postawisz przecinek w złym miejscu, to może to nawet umknąć rekruterowi. Zupełnie inaczej będzie, jeśli nawarstwią się rażące błędy ortograficzne. To może być zastanawiające, kto jest po drugiej stronie, kto jest autorem CV, czy w ogóle ta osoba poświęciła czas na sprawdzenie tego, co napisała… Pośpiech i ryzyko zdecydowanie nie działają na Twoją korzyść.

Utarte schematy. Nie zawsze warto iść za tłumem…

Szczególnie jeśli ten tłum też nie zawsze ma zbyt dużo do powiedzenia, co mogłoby zainteresować rekrutera. To, że inni piszą, że są kreatywni, potrafią pracować w grupie, są komunikatywni i lubią czytać książki, nie znaczy, że również Ty musisz pisać o tym w swoim CV, szczególnie jeśli nie jest to do końca zgodne z prawdą. Takich CV rekruterzy przeczytali już dziesiątki, jak nie setki i w większości przypadków zapewne uznali, że nie za wiele wniosły one do rekrutacji. To już robi się po prostu nudne…

Jesteś osobą wyjątkową i posiadasz wyróżniające Cię kompetencje i cechy. To właśnie one niech będą Twoją tajną bronią. Nie ma sensu iść za tłumem i robić czegoś tylko dlatego, że robią to inni. Pokaż, że masz do zaoferowania coś więcej, a nawet coś innego niż wszyscy.

Techniczna gafa. Nieprawidłowy format pliku CV

Raczej jest to już standardem, ale zdarzają się i takie wpadki. Do rekruterów trafiają CV w formacie .doc. Co się wtedy dzieje? Jest duże ryzyko, że tekst się będzie rozjeżdżał, całość będzie nieczytelna i nie będzie wyglądała dobrze. Dla osoby czytającej CV może być to pretekstem do tego, aby po prostu odłożyć je na bok. Szkoda by było, żeby z takiego powodu odrzucono Twoją kandydaturę.

Najlepiej więc wysyłać CV w formacie PDF. Masz wtedy pewność, że wszystko w dokumencie pozostanie na swoim miejscu. Oczywiście zdarzają się przypadki, kiedy wymagany jest inny format dokumentu, dlatego zawsze czytaj ogłoszenie o pracę ze zrozumieniem i zwracając uwagę na wszystkie informacje, jakie są w nim zawarte.

Czy zdarzyło Ci się popełnić któryś z wyżej wymienionych błędów? Może nawet nie jesteś tego świadomy, ale to właśnie on przekreślił Cię już na starcie. Zawsze więc przed wysłaniem sprawdzaj CV, nawet kilka razy. Jeśli nie jesteś pewien, czy jest poprawnie napisane, poproś kogoś kompetentnego o jego sprawdzanie. Ryzyko się nie opłaca. Na Twoje miejsce są dziesiątki kandydatów, a więc nawet najmniejszy błąd może Cię wykluczyć z walki o wymarzone stanowisko.

Najnowsze oferty pracy:

Polecane wpisy na blogu IT:

Szukasz pracownika IT?

Dostarczymy Ci najlepszych specjalistów z branży IT. Wyślij zapytanie

Wyrażam zgodę TeamQuest Sp. z o.o. na przetwarzanie moich danych osobowych w celu marketingu produktów i usług własnych TeamQuest, w tym na kontaktowanie się ze mną w formie połączenia telefonicznego lub środkami elektronicznymi.
Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest TeamQuest Sp. z o.o., z siedzibą w Warszawie (00-814), ul. Miedziana 3a/21, zwana dalej „Administratorem".
Jeśli masz jakiekolwiek pytania odnośnie przetwarzania przez nas Twoich danych, skontaktuj się z naszym Inspektorem Ochrony Danych (IOD). Do Twojej dyspozycji jest pod adresem e-mail: office@teamquest.pl.
W jakim celu i na jakiej podstawie będziemy wykorzystywać Twoje dane? Dowiedz się więcej