Ludzie są jak rzeki. Woda we wszystkich jednakowa, ale rzeka może być wąska, bystra, szeroka, spokojna, leniwa, ciemna, mętna, czysta. Tak samo jest z ludźmi.
— Lew Tołstoj

Jak „porwać“ siebie lub pracownika do realizacji projektu

Chcesz zrozumieć Swojego pracownika zmień na chwilę perspektywę. Postaraj się przeczytać ten artykuł tak jakbyś był właśnie nim. Przypomnij sobie jak sam/a kiedyś byłaś pracownikiem jeszcze nie zarządzającym innymi...

Załóżmy że pracujesz w organizacji która realizuje w ciągu roku kilka-kilkanaście strategicznych projektów oraz kilkadziesiąt a może nawet kilkaset taktycznych czy też operacyjnych inicjatyw.  Jesteś członkiem zespołu uczestniczącym w pracach związanych z Twoimi codziennymi obowiązkami oraz dodatkowo jesteś zaangażowany/a w prace projektowe. Zakładam że już w takiej sytuacji się znalazłeś/aś. Pracujesz w dziale sprzedaży, marketingu, operacji, IT czy też HR. Wykonujesz swoje codzienne obowiązki, realizujesz zadania zgodnie z zasadą: To co pilne i najważniejsze w pierwszej kolejności. Jesteś oceniany/a pod względem osiąganych celów w perspektywie rocznej. Twoja premia bardzo często od tego zależy.

Wiem wiem, bardzo często w organizacjach definiuje się cele, po czym i tak Twój menadżer na podstawie własnego uznania przyznaje Cie premię (jeżeli jesteś akurat menadżerem i udało Ci się wprowadzić w tym zakresie skuteczniej zasady oceniania Twoich pracowników to dobrze). Porównując sposób w jaki w przeszłości przełożony podchodził do aspektów oceny Twojej pracy oraz wynagradzania musisz przyznać że nastąpiła pewna poprawa. To jest jeden z kluczowych apsektów który proponowałbym Ci zapamiętać i wprowadzić w Toje życie. Zastanów się: w jaki sposób Twoje życie mogłoby ulec znacznej poprawie gdybyś zauważał co zmieniło się na plus zamiast dostrzegać jak źle jest?


Wiem że jesteś ambitną osobą która poszukuje możliwości rozwoju i dawno temu zauważyłeś że pozytywne patrzenie na to co się dzieje wokół Ciebie jest znaczenie bardziej efektywne od zamartwiania się i narzekania. Wiem, że czasami jak jesteś w złym nastroju ciężko jest pozytywnie patrzeć na to jak Twój przełożony obiecuje Ci że tym razem wprowadzić sprawiedliwy i rzetelny system oceny po czym okazuje się że dalej popełnia błędy. Postaraj się zrozumieć że on też jest człowiekiem i tak jak ty może nie do końca potrafić idealnie zrealizować pewne aspekty na których Ci zależy. Co jest najważniejsze w tej sytuacji? Jaka Twoja postawa pomoże Wam wspólnie rozwiązać problem?

Twoja ludzka postawa

Rozumiesz już bez względu na to jaką teraz pełnisz rolę że każdy z kim pracujesz jest tylko człowiekiem i ma prawo do popełniania błędów. Chciałbym Cię namówić właśnie w tym momencie do próby zrozumienia różnicy pomiędzy intencją a działaniem.  Czym jest intencja? oraz W jaki sposób jej zrozumienie może wpłynąć na Twój sukces?
Wiem, że wielokrotnie miałeś do czynienia z sytuacją w której spotykałeś kolegę lub koleżankę którzy wywoływali u Ciebie złość, poddenerwowanie. Bez względu na to czy była to sytuacja zawodowa czy życiowa, ważne jest to jak się wtedy czułeś/aś? Pewnie spotkałeś się z sytuacją w której kolega z tego samego zespołu powiedział coś co zdenerwowało Cię lub spowodowało że straciłeś do niego zaufanie. Przypomnij sobie taką sytuację i wyobraż że on/ona nie miała złego zamiaru. Pomyśl jak taka percepcja zdarzeń mogła by poprawić waszą relację a przez to wpłynąć na Twój sukces w organizacji.

Aby to do końca pojąć różnicę pomiędzy intencją oraz działaniem samym w sobie wystarczy że przypomnisz sobie jak sam sprowokowałeś sytuację z drugą osobą która wywołała „negatywne uczucia“ pomimo tego że w cale tego nie planowałeś. Czym jest zatem intencja? Czy nie wynika z Twojego doświadczenia fakt tego iż intencja jest tym co chciałbyś uzyskać/wywołać a działanie jest sposobem realizacji. Co ważniejsze w efekcie podjętego działania osiągasz często zupełnie inne efekty. Z jednej strony chcesz osiągnąć w komunikacji czy też relacji z drugą osobą jedno a w rezultacie działań wywołujesz zupełnie inną reakcję. Nie podejrzewam Cię o planowe burzenie relacji lub sprawianie drugiej osobie przykrości. Po prostu nie zawsze jesteśmy w stanie zapewnić skuteczną realizację naszej zamierzeń.

Jeżeli spotkałeś w swoim życiu osobą która sprawiła ci zawód lub przykrość zastanów się jaki był Twój pierwotny odbiór sytuacji. Pewnie pomyślałeś sobie on/ona jest złośliwy/a, nie warto na niego/nią liczyć. Zakładam że pojawiały się w pewnych momentach myśli w których miałeś ochotę raz na zawszę zakończyć współpracę. Niech zgadnę „dla tego menadżera projektu już więcej nie będę pracował/a po godzinach“ lub „nigdy więcej nie powiem mu co usłyszałem – on zawsze wykorzystuje to na swoją korzyść“.

Nie wiem jak ty ja stale borykam się z podobnymi myślami – jest to całkowicie normalne- po prostu ludzkie. Ważniejsze jest to abyśmy starali się „łapać „ się na podobnym myśleniu oraz za każdym razem zastanowić się jaka inna percepcja czy też jaki inne podejście będzie bardziej skuteczne?

Patrząc na projekty w których brałeś/aś udział mam nadzieję że potrafisz dostrzec chociaż jeden moment w którym ktoś kto postąpił „źle“ zrobił coś bardzo szybko co sprawiło że pierwotne zdarzenia nie miało znaczenia. Co takiego zrobił/a? Jakiego typu zachowanie spowodowało że akurat w tej konkretnej sytuacji postanowiłeś/aś wybaczyć czy też utrzymać dobrą relację?

W moich wspomnieniach pojawiają się często osoby które po prostu potrafiły się przyznać do błędu. Nie chodzi wcale o to że mnie przepraszały. Istotny był sam fakt poznania przeze mnie ich prawdziwej intencji. Spróbuj przeanalizować kilka swoich kontaktów oraz popatrzeć jak one się rozwijają. I na ile ty sam potrafisz wytłumaczyć swoją intencję.


Przerywając na chwilę wątek postawy ludzkiej, a może bardziej wyrozumiałości zastanów się przez chwilę co istotnego musisz mieć w sobie aby móc pozwolić drugiej osobie na przyznanie się do błędu i usłyszeć jej prawdziwą intencję?

Jasno określona wizja

Jesteś pracownikiem firmy, obejmujesz konkretny zakres odpowiedzialności, masz określony zakres obowiązków który ze skrupulatnością wypełniasz. A może nie! Może wręcz odwrotnie chciałbyś/abyś mieć jasno określony zakres odpowiedzialności, jasno określone cele tak żebyś mógł jak najlepiej przyczyniać się do sukcesu firmy w której pracujesz. Przychodzisz kolejnego dnia do pracy i zastanawiasz się co się dzisiaj stanie. Budzisz się w poniedziałek rano i pierwsze co się pojawia to myśł znowu do pracy! Mam nadzieję że to już zamierzchłe czasy które sobie na chwilę przypomnieliśmy. Nie bez powodu do nich wracamy. Przyjrzyj się temu jak obecnie funkcjonujesz. Na ile sytuacja która wspomnieliśmy powtarza się w Twojej rzeczywistości. Jeżeli nie jest to poniedziałek to w jaki dzień albo w jakim konkretnie momencie nie chce ci się iść do pracy?

Jednym z aspektów zapewne jest atmosfera jak panuje w pracy, to jakie masz relację z kolegami/koleżankami, w jaki sposób Twój szef podchodzi do Ciebie oraz na ile widzisz sens swojego zaangażowania.   Mam nadzieję że chociaż trochę jestem w stani Ciebie zrozumieć. Przechodziłem przez podobne okresy. Zastanawia mnie to w jaki sposób jesteś w stanie to zmienić?

Aspekty związane z atmosferą pracy rozpatrzymy z nieco innej perspektywy. Zgadnij kto jest najbardziej wpływową osobą która kreuje atmosferę? Jeżeli wskazałeś/aś na siebie to również dobrze. Jak najbardziej od Twojego nastawienia oraz podejścia dużo zależy i jeżeli wykarzesz dużo dobrej woli to nawet najcięższy klimat w zespole może zostać obrócony w sielankę dzięki właśnie Tobie!

Skoncentrujmy się na chwilę na aspekcie wizji. Pracując wielu projektach zakładam że pamiętasz szczególnie te w których wiedziałeś jaki jest cel, co firma dzięki Twojej pracy osiągnie oraz w jaki sposób Twoja działalności przyczyni się do sukcesu. Jaki jest powód tego że jasno określona wizja jest w stanie „porwać“ Ciebie do realizacji projektu? Czy miałeś kiedyś do czynienia z menadżerem który zaangażować Cię w współtworzenie wizji? Zakładam że rzadko, w większości przypadków dostawałeś swoje zadania które realizowałeś na kreślony termin, godząc przy tym zadania projektowe z bierzącymi zadaniami realizowanymi w ramach Twoich obowiązków.  W pełni podzielam Twoje niezadowolenie oraz rozumie brak motywacji. Nie wyobrażam sobie żebym mógł czuć się zmotywowany w sytuacji w której nie wiem po co robię to co robię i na dodatek nikt nie zauważa mojej pracy.

Jeżeli jesteś menadżerem, sponsorem lub szefem HR to spróbuj sobie wyobrazić jak byś podchodził/a do swoich obowiązków w podobnej sytuacji? Zdaje sobie sprawę z tego iż przesadziłem opisując powyższą sytuację i w Twojej firmie nie ma na to miejsca.

Wracając do ciebie osoby która pracowała jako członek zespołu w projekcie pomimo wszystko ważne to abyś zrozumiał/a że od Ciebie również zależy na ile poznasz wizję oraz zbudujesz Swoją wewnętrzną motywację. Mając do wybór dwie alternatywy: wykonywać zadania bez wizji i motywacji tylko dlatego że nikt w firmie nie był na tyle doświadczony aby o ten aspekt działać lub podjąć własną inicjatywę w celu zrozumienia wizji, wzmocnienia własnej motywacji żeby Twoje działania przynosiły większe korzyści I zadowolenie Tobie i firmie w której pracujesz. Wybór należy do Ciebie.

Jedno co jest pewne – nie osiągniesz wyższego poziomu rozwoju jeżeli nie zechcesz spróbować. Nie chciałbym aby czytający ten fragment menadżerowie zrozumieli że to w pracownika gestii leży aspekt dowiadywania się jaka jest wizja. To Wasze zadanie. Natomiast ważne jest to że jak coś nie funkcjonuje prawidłowo w zespole, na przykład nie ma dobrze określonej wizji, to każdy z Nas, łącznie z Tobą ma możliwości wpłynięcia na zmianę sytuacji. W jaki sposób możesz to osiągnąć?  Co jeszcze poza otwartą komunikacją w zespole oraz szczerą rozmową z przełożonym (który zakładam jest na tyle kompetentny że będzie skłonny Cię wysłuchać i poprawić sytuację) możesz zastosować?